Subiektywny szus po 2009 roku

Błędów nie robi tylko ten, kto nic nie robi. W 2009 roku resort zdrowia zaproponował nowe rozwiązania. Na ile są to rozsądne plany, to się okaże. Może decyzje ministerstwa nie były do końca przemyślane? A może media przedstawiły je wbrew intencjom resortu? Było jak było. Będzie, jak będzie. Poniżej przedstawiamy redakcyjny (czytaj: subiektywny) przegląd wydarzeń mijającego minionego roku.

Pierwotny plan wyborczo-rządowy zakładający przekształcanie publicznych szpitali w spółki prawa handlowego udał się połowicznie. 17 lutego rząd ogłosił program „Ratujemy polskie szpitale”. Był on reakcją na weto prezydenta do ustawy zakładającej obligatoryjne przekształcenie szpitali w spółki. Alternatywa zakładała: wsparcie finansowe dla samorządów – organów właścicielskich gotowych podążyć drogą przekształceń własnościowych... I tak zrodził się tzw. plan B.

I zaczęły się problemy. Rząd obiecał pomoc dla przekształcanych placówek, na spłatę ich zobowiązań publiczno-prawnych. Szybko okazało się, że pieniądze dla szpitali są, ale... Tylko dla tych, które mają długi wobec ZUS. Innych, na przykład: za prąd, rząd zwracać nie zamierzał. I nie zamierza. Potem przyszedł kryzys i zaczęto zastanawiać się, czy rząd ma obiecane pieniądze dla placówek, które zechciałyby stać się spółkami?

Medycyna, kryzys, polityka
28 października NFZ poinformował, że w 2010 r. nakłady na świadczenia zdrowotne będą niższe o ponad 1,5 mld zł w porównaniu z 2009 r. Dlaczego? Bo mniej wpłynie pieniędzy ze składek na ubezpieczenie zdrowotne.

Władza twierdzi, że pieniędzy w systemie jest wystarczająco dużo, tylko nie są one racjonalnie wydawane. W przedwyborczym okresie  nie myśli się pod o takich rozwiązaniach, jak choćby symbolicznym tzw. współpłaceniu za te, czy inne usługi medyczne. Cóż, polityka...

I z tejże samej przyczyny nie należy spodziewać się reformowania KRUS. Podobno jednak do lamusa ma przejść uzależnianie wpływu środków ze składki zdrowotnej płaconej za rolników od ceny kwintala żyta, bo minister zdrowia Ewa Kopacz stwierdziła, że składka ta ma zależeć od „bardziej obiektywnych wskaźników”.

Wskaźniki, wskaźnikami, a życie życiem. Zatem, jeśli ktoś liczył na zwrot tzw. nadwykonań, to już niech przestanie liczyć. Brak kilku milionów w szpitalnym budżecie plus propozycja niższych kontraktów na 2010 rok, nie nastrajają optymistycznie na nowy rok niektórych dyrektorów szpitali. I nie ma się co dziwić.

Nawet zmiana algorytmu (10 września), według którego rozdziela się pieniądze na leczenie w regionalnych oddziałach NFZ, nie poprawiła specjalnie humoru zarządzającym lecznicami.

Koszykowy serial
Bardzo różnie oceniany jest także koszyk świadczeń gwarantowanych, który m.in. ma stać się podstawą systemu ubezpieczeń dodatkowych (czymkolwiek miały by one nie być). Cieszyć się, czy płakać? Dodajmy, że do konstruowanie owego koszyka przystępowano od 1992 roku. Tej ekipie udało się go, jako tako, upleść.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH