Pielęgniarki i ze szpitali w Będzinie i Czeladzi rozpoczęły w środę bezterminowy strajk i o 7.00 rano odeszły od łóżek pacjentów.

Walczą o kilkusetzłotowe podwyżki. Dyrekcja Powiatowego Zespołu Zakładów Opieki Zdrowotnej w Będzinie (PZZOZ), któremu podlegają obie placówki, nie zgadza się na wzrost wynagrodzeń, tłumacząc to brakiem środków.

Dyrektor placówki Jacek Kołacz nie przyjmuje również argumentu, że środki zostały podzielone w ubiegłym roku niepsrawiedliwie. Podkreślił, że podział środków na podwyżki został zaakceptowany przez związki zawodowe. Zaznaczył przy tym, że choć możliwe jest spełnienie kilku innych zgłaszanych przez pielęgniarki postulatów, w tym roku personel nie może liczyć na żadne podwyżki.

Także władze powiatu stoją na stanowisku, że spełnienie żądań pielęgniarek - które domagały się podwyżek w kwocie po 700 zł - oznaczałoby upadek obu szpitali i pozbawienie opieki szpitalnej mieszkańców powiatu.

Według przewodniczącej zakładowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, Anny Zub, udział w proteście bierze ok. 80 proc. pielęgniarek z obu szpitali. Na sale chorych będą wracać tylko w przypadkach zagrożenia życia.

Powiatowy Zespół Zakładów Opieki Zdrowotnej w Będzinie zatrudnia 840 osób. Wśród nich około 350 pielęgniarek i ponad 100 lekarzy. Władze powiatu planują przekształcenie szpitali.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH