Staszów: pielęgniarki nie wykluczają zaostrzenia strajku We wtorek (28 marca) po południu władze szpitala zaprosiły protestujące pielęgniarki do rozmowy. Fot. Archiwum

Spotkanie protestujących w SPZZOZ w Staszowie (Świętokrzyskie) pielęgniarek z dyrekcją lecznicy we wtorek (28 marca) nie przyniosło rozwiązania sporu. Pielęgniarki, domagające się gwarancji podwyżek, nie wykluczają zaostrzenia strajku i odejścia od łóżek pacjentów.

Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych lecznicy jest w sporze z władzami Samodzielnego Publicznego Zespołu Zakładów Opieki Zdrowotnej w Staszowie od dwóch lat. W poniedziałek (27 marca) rano przedstawicielki organizacji rozpoczęły okupację gabinetu dyrektora, później zostały wyproszone z pomieszczenia i od ponad doby przebywają pod drzwiami gabinetu. Decyzja o takiej formie protestu była konsekwencją braku rozmów z dyrekcją na temat podwyżek pensji.

Jak wyjaśniała w rozmowie z PAP przewodnicząca Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w staszowskiej lecznicy Beata Uba, na początku sporu w 2015 r. pielęgniarki domagały się 1,5 tys. zł podwyżki do pensji zasadniczej, co nie zostało spełnione.

Gdy jesienią 2015 r. pojawiło się rozporządzenie ministra zdrowia, gwarantujące podwyżkę dla tej grupy zawodowej cztery razy po 400 zł w ciągu kilku lat, związek postulował, by pieniądze te wpisać do postawy wynagrodzenia, a nie przekazywać je jako dodatek do pensji, jak to ma miejsce obecnie. W tej chwili wypłacana jest druga transza tej podwyżki, a łącznie podwyżka wynosi ok. 450 zł netto miesięcznie.

We wtorek po południu władze szpitala zaprosiły protestujące pielęgniarki do rozmowy. W spotkaniu uczestniczył też starosta staszowski (szpital prowadzi powiat). Wg Uby, dyrektor lecznicy podczas spotkania poprosił przedstawicielki związku zawodowego o zawieszenie protestu do lipca, kiedy ma zacząć obowiązywać ustawa o minimalnym wynagrodzeniu pracowników medycznych.

- Na razie wiemy, że jest to dopiero projekt ustawy - nie jest to akt prawny, na którym możemy się opierać. Te rozmowy nie były konstruktywne, to nie było nic, co by nam dało jakąkolwiek gwarancję podwyższenia wynagrodzenia. Żadnych innych propozycji nie było, choć wcześniej dyrektor wspomniał o trzech rozwiązaniach, jakie ma przedstawić - mówiła szefowa związku.

Protestujące kobiety zapowiedziały kontynuację protestu w obecnej formie - strajk ma charakter rotacyjny, a uczestniczą w nim zarząd związku zawodowego oraz pielęgniarki, które mają dzień wolny od pracy. Uba nie wykluczyła jednak zaostrzenia formy protestu - jak zaznaczyła - "z odejściem od łóżek pacjentów włącznie".

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH