Starachowice: jest ugoda, zwolnione położne wrócą do pracy w szpitalu Położne domagały się przywrócenia do pracy i zasądzenie wynagrodzenia za czas przebywania bez pracy. Fot. Archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

Dwie położne z Powiatowego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Starachowicach (Świętokrzyskie) zwolnione dyscyplinarnie po tym, gdy pozostawiona bez opieki kobieta urodziła na podłodze jednej z sal martwe dziecko, we wtorek (25 kwietnia) zawarły sądową ugodę z pracodawcą. Od maja wracają do pracy w lecznicy.

Na początku listopada ub.r. do szpitala w Starachowicach zgłosiła się kobieta w ósmym miesiącu ciąży, ponieważ przestała czuć ruchy dziecka; zdiagnozowano, że dziecko nie żyje. Według relacji pacjentki i jej męża, na które powołują się media i co potwierdzają wstępne ustalenia prokuratury, gdy rozpoczęła się akcja porodowa, kobiecie nie udzielono pomocy; pozostawiona bez opieki, urodziła na podłodze jednej ze szpitalnych sal.

W związku ze sprawą dyrektor szpitala Grzegorz Fitas zdecydował o rozwiązaniu umowy z ośmioma osobami, które dyżurowały, gdy kobieta rodziła. To ordynator, lekarka rezydentka i sześć położnych - w tym oddziałowa - pracujące tego dnia na oddziale.

B. pracownicy złożyli pozwy do sądu pracy. Położne domagały się przywrócenia do pracy i zasądzenie wynagrodzenia za czas przebywania bez pracy. Lekarze wnieśli o odszkodowania w wysokości miesięcznego wynagrodzenia za zwolnienie z pracy bez wypowiedzenia.

Starachowicki sąd rozpatruje sprawy b. pracowników lecznicy od lutego. We wtorek (25 kwietnia) zajmował się sprawami dwóch położnych. Jak poinformowała PAP rzeczniczka Sądu Okręgowego w Kielcach Monika Gądek-Tamborska, strony - szpital i położne - zawarły podczas rozprawy ugodę. Na jej mocy, kobiety od 1 maja wrócą do pracy w lecznicy na dotychczasowych stanowiskach. Będą też miały wypłacone wynagrodzenie za okres pozostawania bez pracy wraz z ustawowymi odsetkami; pracodawca zobowiązał się przekazać pieniądze do połowy maja.

- Pracodawca zobowiązał się też po podjęciu pracy przez powódki do przestrzegania wobec pracownic wszystkich zasad wynikających z kodeksu pracy i oraz obowiązujących wewnętrznych aktów prawnych - w tym równego traktowania z innymi pracownicami - dodała sędzia.

Wtorkowa rozprawa była wyłączona z jawności, ze względu na to, że w ugodzie zawarto wysokość wynagrodzenia położnych. Skutkiem ugody jest umorzenie dwóch postępowań, jakie toczyły się w sprawie zwolnionych kobiet.

Przed sądem pracy nadal toczą się postępowania dotyczące pozostałych sześciu zwolnionych pracowników lecznicy. Jak dodała sędzia Gądek-Tamborska, nie ma informacji, by pozostałe osoby także dążyły do zawarcia ugody z b. pracodawcą.

comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH