Standardowe finansowanie niestandardowych terapii: szpitale dokładają do leczenia

Standardowy lek stosowany w terapii ostrej białaczki limfoblastycznej u dzieci kosztuje 323 zł za fiolkę. Jeśli mały pacjent jest uczulony na specyfik, musi przejść na droższy preparat (erwinase) - ten kosztuje już 1,7 tys. zł. Koszty ponosi szpital.

Beata Szczepanek, rzeczniczka Świętokrzyskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ przyznaje, że płatnik ma tylko jedną możliwość - rozliczyć lek niestandardowy według stawki obowiazującej za standardowe leczenie.

- W praktyce 99 proc. dzieci pozytywnie odpowiada na leczenie L-asparaginazą. Sporadycznie jednak zdarza się, że u dziecka po podaniu tego specyfiku dochodzi do reakcji uczuleniowej. Wówczas lekarz prowadzący musi podać inny preparat, zawierający wprawdzie tę samą substancję czynną, jednak inną otoczkę - wyjaśnia w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl Beata Szczepanek. Równocześnie potwierdza, że szpital dziecięcy nie dostanie refundacji za całą fiolkę erwinase.

– NFZ płaci za substancję czynną, która znajduje się w leku, a nie za preparat. Dlatego szpital, niezależnie od tego jaki lek podaje, otrzymuje tę samą kwotę: w przypadku białaczki limfoblastycznej u dzieci 323 zł. Resztę musi pokryć z własnych środków. I traci na tym finansowo – dodaje.

Zasady finansowania chemioterapii określone zostały w rozporządzeniu ministra zdrowia, a następnie w zarządzeniu prezesa NFZ.
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH