Pacjenci Powiatowego Szpitala Specjalistycznego w Stalowej Woli, których karetki odwiozły do domu otrzymują do zapłacenia rachunki za transport medyczny. Wcześniej wraz z wypisem dostają wizytówki prywatnego transportu medycznego.
Wedle ustawy o świadczeniach zdrowotnych pacjent w ramach ubezpieczenia zdrowotnego ma prawo do bezpłatnego przejazdu środkami transportu sanitarnego do szpitala i z powrotem. Wyznacznikiem tego czy pacjentowi przysługuje bezpłatna karetka powinien być jego stan zdrowia. Decyzję wydaje lekarz, który wypisuje zlecenie na transport.
Jak mówi Super Nowościom, Jadwiga Woś, Rzecznik Praw Pacjenta przy NFZ w Rzeszowie, w przypadku dysfunkcji narządu ruchu uniemożliwiającej korzystanie ze środków transportu publicznego, chory powinien zostać przewieziony na koszt szpitala. W pozostałych przypadkach transport medyczny jest odpłatny, a o tym ile pacjent zapłaci za przejazd decyduje lekarz, który określa stopień niesprawności pacjenta.
Osoby z I stopniem niesprawności, czyli zdolne do samodzielnego poruszania się i korzystania z transportu publicznego bez stałej pomocy innej osoby, płacą pełny koszt przejazdu. Osoby z II stopniem niesprawności, czyli zdolne do samodzielnego poruszania się bez stałej pomocy innej osoby, ale potrzebujące albo dostosowanego do potrzeb niepełnosprawnych środka transportu, albo asysty przy korzystaniu z transportu publicznego, płacą 60 proc. kosztu transportu – wyjaśnia Marek Niemiec, ordynator Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Stalowej Woli.
W stalowolskiej lecznicy ma dochodzić do paradoksalnej sytuacji. Za „wyleczonego” uznaje się każdego wypisanego ze szpitala i określa jego stopień niesprawności.
Odwieziony karetką do domu po upływie kilku dni otrzymuje pocztą rachunek w wysokości 100 lub 60 procent kosztów transportu jakie poniósł szpital.
Jak informują Super Nowości, wypisanym ze szpitala pacjentom polecany jest też transport prywatny, a wizytówki firm mają rozdawać sami lekarze.
Czytaj więcej: Jadwiga Woś | transport pacjenta ze szpitala | transport sanitarny | Powiatowy Szpital Specjalistyczny w Stalowej Woli | transport medyczny | Szpitalny Oddział Ratunkowy w Stalowej Woli | Marek Niemiec
Białystok: finał akcji na rzecz hospicjum
Szpital pobiera opłatę za transport zgodnie z prawem i zdrowym rozsądkiem.
Bo niby dlaczego szpital (który ma leczyć, a nie robić za firmę transportową) ma ponosić koszty, których nikt mu nie zrefunduje?
Tym bardziej że dochodzi do paradoksalnych sytuacji: Grudzień, ktoś przesadził przy świątecznym stole z jedzeniem, trafia do szpitala. Zalicza płukanie żołądka i może wracać do domu. Jest sprawny i ogólnie zdrowy. Ale tu pojawia się problem, bo trafił do szpitala w szlafroku, a na zewnątrz jest minus 12 stopni.
I co? Czy z tego powodu szpitala (a więc pośrednio każdy obywatel ze swoich składek) ma mu fundować odwóz do domu? Może wezwać sobie taksówkę, albo poprosić od przyjazd rodzinę. A jak chce wracać karetką to proszę bardzo, ale za opłatą!
Że już nie wspomnę o pijakach, bo oczywiście przepis o możliwości obciążania ich kosztami jest martwy.