Burza wokół środków dla Śląskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ trwa od tygodnia. Z projektu planu finansowego na 2010 r. wynika, że w innych oddziałach Funduszu pieniędzy będzie o kilka procent więcej, natomiast śląski oddział otrzyma tyle samo co w br.

Rada społeczna ŚOW NFZ zaopiniowała plan negatywnie, ale jej głos o niczym nie decyduje. A Centrala Funduszu powtarza: o podziale pieniędzy decyduje algorytm opracowany jeszcze za rządów PiS-u. Uwzględnia się w nim m.in. liczbę ubezpieczonych, ich wiek, płeć oraz dochody, czyli obiektywne wskaźniki liczone przez GUS.

Gazeta dowiedziała się, że po zastosowaniu wszystkich uwzględnianych w algorytmie wskaźników okazało się, że śląski NFZ powinien dostać w 2010 r.  aż o 300 mln zł mniej niż w 2009 roku, czyli prawie 5 proc. całego budżetu oddziału. Ponieważ jest to niemożliwe (środków na świadczenia nie może być mniej, niż w roku ubiegłym) Centrala Funduszu przyznała tyle samo, co w br.

Czy rzeczywiście winien jest algorytm?

– Niekoniecznie – - mówi Gazecie poseł Andrzej Sośnierz, były prezes NFZ i przypomina, jak w 2002 roku Ministerstwem Zdrowia zaczął rządzić Mariusz Łapiński. Wtedy także między kasy chorych dzielono pieniądze według obiektywnego algorytmu. – Tyle że z niewiadomych powodów policzono, że mamy 300 tys. mniej ubezpieczonych niż w rzeczywistości i zabrano z budżetu 0,5 mld zł. To pokazuje, że wzór jest obiektywny, ale podstawiać można do niego różne liczby.

Jakie wskaźniki wstawione do algorytmu okazały się dla Śląska tak niekorzystne? Centrala płatnika odpowiada, że w porównaniu z 2009 rokiem pogorszył się „wskaźnik zróżnicowania kosztu jednostkowego świadczenia oraz wskaźnik wynikający z liczby i rodzaju świadczeń wysokospecjalistycznych”. Jednym słowem, stawki za leczenie są na Śląsku niskie, a liczba specjalistycznych procedur coraz mniejsza.

– Ani stawki za leczenie ani liczba procedur specjalistycznych nie mogły spaść tak, by budżet wychodził o 5 proc. mniejszy, zwłaszcza, że w obliczeniach  uwzględnia się dane z kilku lat - zauważa Sośnierz. – Wziąwszy pod uwagę, że i stawki, i liczbę procedur określa sam NFZ, podejrzewam, że ktoś tu manipulował liczbami.

Podobne podejrzenia mają posłowie PO.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH