GRUPA PTWP

Sposób na uzdrowienie systemu ochrony zdrowia?

  • Gazeta Wyborcza, AK/Rynek Zdrowia
  • 25-06-2010 20:10

Lean management, czyli tzw. szczupłe zarządzanie może być panaceum na problemy polskiej ochrony zdrowia.

Jak podaje Gazeta Wyborcza, od 20 lat sprawdza się on w firmach komercyjnych. W 2004 r. zaczęły stosować go pierwsze brytyjskie szpitale.

– Lean może być odpowiedzią również na polskie problemy ze służbą zdrowia i sektorem publicznym. Kluczem do sukcesu jest przekonanie ludzi, żeby sami dochodzili do nowych, lepszych rozwiązań – uważa prof. Daniel Jones prekursor stosowania lean management w zachodnich firmach i współtwórcą światowego ruchu naukowego LM. W 2008 r. napisał książkę o zastosowaniu lean w służbie zdrowia – „Making hospitals work”.

Lean management to koncepcja zarządzania przedsiębiorstwem polegająca na maksymalnym wykorzystaniu posiadanych zasobów. Jej istotą jest uproszczenie czynności wykonywanych przez pracowników i oszczędzenie im zbędnego wysiłku. Zakłada oszczędność, likwidację zbędnych przestojów i wąskich gardeł w przedsiębiorstwie. Zasady lean management wymyślili w latach 50. menedżerowie i inżynierowie japońskiego koncernu Toyota.

Jak mówi portalowi rynekzdrowia.pl Adam Kozierkiewicz, ekspert rynku medycznego założenia lean management są bardzo dobre. Nie wiadomo jednak czy udałoby się wprowadzić je w polskich szpitalach, czy byłaby ku temu odpowiednia motywacja.

Co do uproszczenia pracownikom wykonywanych czynności oraz zaoszczędzenia im zbędnego wysiłku, uważa, że to bardzo dobry pomysł. W naszym przypadku należałoby walczyć z biurokracją.

– Przykładem może być nadawanie kodów procedurom medycznym w ramach JGP. W Polsce to lekarze nadają kody. Po pierwsze, nie zawsze robią to dobrze, po drugie jest to dla nich uciążliwe, a po trzecie tracą wiele cennego czasu, który mogliby przeznaczyć np. na leczenie pacjentów – tłumaczy Adam Kozierkiewicz.

Ekspert uważa, że w tym wypadku kodowaniem powinny zająć się wyspecjalizowane w tym osoby, które robią to szybko i prawidłowo, a nie lekarze.

Czytaj więcej:    zarządzanie w szpitalu |  Adam Kozierkiewicz |  system zarządzania |  zarządzanie |  zarządzanie szpitalami |  Daniel Jones |  lean management

świetnie, ale...
  • 2010-06-27
  • 22:45:54
  • ~gość
zawsze jest jakieś ale.
ja rozumiem, że niedouczeniu pseudoliberałowie twierdzą, że zarządzanie w ochronie zdrowia i w budce z piwem opiera się na takich samych zasadach ekonomii. tylko, jeśli każda budka z piwem będzie musiała kupić browar, statek do transportu piwe, port morski i dostanie limit sprzedaży 20 butelek na rok - to na pewno osiągnie świetny wynik ekonomiczny.
a tak właśnie jest sterowana polska publiczna służba zdrowia.
chcesz mieć szpital? kup sobie sprzętu za miliard, a potem NFZ pozwoli ci świadczyć usługi za milion. i oczywiście masz pełny zakaz sprzedaży tych usług prywatnie.
dopóki będzie obowiązywało komunistyczne myślenie, centralne ręczne sterowanie i administracyjne limity nie ma mowy o skutecznym zarządzaniu.
i wszelkie teksty o nieudolnych dyrektorach publicznych zakładów opieki zdrowotnej będzie można pokazywać jako przykład triumfu polityki nad ekonomią.
chciałbym dożyć chwili, gdy politycy zabiorą łapy od ochrony zdrowia (szczególnie od tych prawie 60 miliardów dzielonych "pa uważaniu" przez urzędników NFZ). i zapanują normalne zasady - gdy szpital będzie mógł sprzedawać swoje usługi tym, którzy tego potrzebują.
dopóki politycy będą nas uszczęśliwiali kolejnymi obowiązkowymi tomografami, rezonansami i bóg wie jeszcze czym w każdej gminie (kosmodrom w każdej gminie chyba brzmi lepiej) nie zapewniając na to środków, dopóty pacjent będzie cierpiał w kolejce. aż umrze leżąc przed najnowocześniejszym w Europie oddziałem klinicznym, któremu właśnie skończył się kontrakt z NFZ.
reklama
Przetargi
Wyszukiwarka ofert przetargów UZP
Praca
Wyszukiwarka ofert pracy
Copyright by Rynek Zdrowia