Spór o płace w szpitalu w Ostrowcu; poszło o różnice stawek między lekarzami Związkowcy: różnice to 40-60 proc. w pensji zasadniczej między lekarzami, a z pochodnymi - przy porównywalnej liczbie dyżurów - to 200-300 proc. Fot. PTWP

Problemy z obsadą dyżurów lekarskich na części oddziałów szpitala w Ostrowcu Świętokrzyskim - w związku z wypowiedzeniem przez lekarzy klauzul opt-out - mogą pojawić się wkrótce w lecznicy - twierdzą związki zawodowe. Jednak problem pojawił się wcześniej w związku z nierównościami płacowymi w placówce.

W środę (10 stycznia) na temat problemów w ostrowieckim szpitalu, z dyrektorem lecznicy Rafałem Lipcem rozmawiał wicestarosta Eligiusz Mich (lecznica jest jednostką powiatu).

- Sytuacja nie jest absolutnie kryzysowa, czy dramatyczna. Dyrektor rozmawia z lekarzami i ma zabezpieczone dyżury co najmniej do 20 stycznia - wyjaśnił Mich w rozmowie z PAP. Dodał, że w najbliższym czasie dyrektor Lipiec przygotuje stosowny plan, który pomoże zażegnać problem.

Lekarze - 30 z ponad 80 zatrudnionych na etacie w szpitalu - wypowiedzieli pod koniec listopada klauzule opt-out. Jak wyjaśniał w środę PAP szef oddziału OZZL w lecznicy Piotr Walasik, protest swoją genezę miał jednak rok wcześniej, kiedy to lekarze ostrowieckiego szpitala dowiedzieli się o dużych różnicach płacowych w lekarskich pensjach w szpitalu.

Jak tłumaczył, różnice to 40-60 proc. w pensji zasadniczej między lekarzami, a z pochodnymi - przy porównywalnej liczbie dyżurów - to 200-300 proc. Lekarze, poza postulatem płacowym dotyczącym sprawiedliwych pensji, domagali się zmiany formy czasu pracy i zwiększenia zatrudnienia. Wiosną ub.r. doszli do porozumienia z władzami lecznicy i uzgodnili, że do rozmów o płacach powrócą pod koniec roku.

W listopadzie wypowiedzieli klauzule op-out (zgodę na pracę powyżej 48 godz. tygodniowo). - Nasze wypowiedzenia wpisały się w czas protestu rezydentów, który także popieramy - dodał Walasik.

Jak zaznaczył, lekarze z ostrowieckiego szpitala oczekują, że dyrektor zaproponuje "godziwe stawki" wszystkim lekarzom. Wg szefa związkowców, podczas spotkania we wtorek szef lecznicy zapowiedział, że jeśli lekarze nie wycofają się z protestu, to wprowadzi pracę na zasadzie czasu równoważnego i dwuzmianowości.

W ocenie Walasika nie jest to dobre rozwiązanie, bo nie da się go zrealizować np. na oddziale noworodkowym, gdzie pracuje dwóch lekarzy, czy chorób płuc, gdzie to 2-3 osoby. Jego zdaniem trudno taki tryb pracy będzie wprowadzić zwłaszcza na oddziałach zabiegowych, gdzie zabiegi odbywają się do godz. 15., przy największej obsadzie.

Walasik zaznaczył, że problemy z obsadą dyżurów w szpitalu, w związku z wypowiedzeniem klauzul opt-out, mogą pojawić się już w najbliższych dniach.

- U nas, na kardiologii, jest w sobotę pojedynczy dyżur - gdzie nominalnie było dwóch lekarzy, a na pozostałych oddziałach - już w poniedziałek i wtorek. Dyrekcja zapowiada, żebyśmy się nie martwili, że jest w stanie to "obsadzić" wprowadzając pracę zmianową - opisywał lekarz.

PAP nie udało się w środę skontaktować z Lipcem - w szpitalu zapewniono, że szef lecznicy odniesie się do sprawy w najbliższych dniach.

Wg informacji ze strony internetowej Zespołu Opieki Zdrowotnej w Ostrowcu Św., w szpitalu znajduje się 14 oddziałów z ponad 400 łóżkami. Placówka prowadzi także rehabilitację, zakład opiekuńczo-leczniczy i szpitalny oddział ratunkowy. 

PAP - Katarzyna Bańcer, Piotr Grabski

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH