Zadłużony na ponad 50 mln zł Wojewódzki Szpital Specjalistyczny św. Barbary wychodzi z długów, ale oszczędności poszukano tam nawet w walce zakażeniami. Lekarzy to niepokoi.

Dzięki pomocy z budżetu województwa oraz wprowadzonemu przez dyrekcję szpitala drastycznemu programowi oszczędności na koniec czerwca placówka miała już tylko 9,5 mln zł zobowiązań wymagalnych. W szpitalu jednak – jak pisze Gazeta Wyborcza – zaczęto oszczędzać także na ochronie przed zakażeniami: dezynfekcji łóżek i badaniach bakteriologicznych. Lekarze ostrzegają przed takimi oszczędnościami, bo mogą mieć poważne konsekwencje.

– Rozumiem, że na papierze takie wychodzenie z długów może wyglądać imponująco, ale nie dla nas. My musimy pracować na oddziałach, na których ciągle czegoś brakuje, przede wszystkim leków i sprzętu jednorazowego użytku. W efekcie trwa ciągłe pożyczanie sobie leków i sprzętu między oddziałami – mówi jeden z lekarzy, anonimowo, bo dyrekcja zakazała pracownikom wypowiadania się na temat szpitala na łamach prasy.

W szpitalu zlikwidowano stację sterylizacji łóżek. Teraz myte są bezpośrednio na oddziale. Od miesięcy oszczędza się też na zakupach odczynników do badań bakteriologicznych. W Szpitalu św. Barbary zlikwidowano nawet zakład mikrobiologii, który zajmował się takimi badaniami. Jego szefa odwołano ze stanowiska. Teraz jest starszym asystentem w laboratorium analitycznym.

– Zakład mikrobiologi nie został zlikwidowany, a jedynie włączony w struktury zakładu diagnostyki laboratoryjnej – zapewnia portal rynekzdrowia.pl Mirosław Rusecki, rzecznik prasowy szpitala. – Badania wykonywane są tak jak dawniej, zmiany są wyłącznie strukturalno-organizacyjne. Pozwoli to usprawnić działanie laboratoriów, przyspieszyć przepływ informacji, ułatwić dokonywanie zamówień odczynników, a także obniżyć ich cenę. Według planów szpitala zakład diagnostyki laboratoryjnej, będzie się składał z czterech działów: hematologii, biochemii, mikrobiologii oraz ommunodiagnostyki.

Braki w odczynnikach czy lekach szpital tłumaczy tym, że do przetargów zgłaszają się firmy, które nie zawsze oferują wszystko, na co jest zapotrzebowanie. Kwestię likwidacji w szpitalu stacji mycia łóżek to – jeśli zaufać tym zapewnieniom – wyłącznie kwestia oszczędnościowa; ich mycie na oddziale jest znacznie tańsze.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH