Ryszard Stus, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Słupsku otrzymał 30 tysięcy złotych premii, a to - zdaniem lekarzy - zbyt duża nagroda.
W środę 9 grudnia Rada Społeczna słupskiego szpitala złożyła wniosek, by Stus otrzymał nagrodę roczną za 2008 rok w wysokości 30,5 tys. zł brutto. Ostateczną decyzję podejmie zarząd województwa pomorskiego.
Oprócz Stusa szanse na duże pieniądze ma też Mariusz Żukowski, szef lokalnego Pogotowia Ratunkowego. Nagroda, o ile zostanie przyznana, wyniesie 20,4 tys. zł.
Wniosek Rady Społecznej może budzić zdziwienie w obliczu ciągłych kontrowersyjnych decyzji dyrektora Stusa. Rok 2008 to konflikt m.in. ze Zbigniewem Grzybowskim – ordynatorem oddziału chirurgii ogólnej i naczyniowej, za którym stanęły murem pielęgniarki z jego oddziału, powszechnie krytykowany pomysł zamknięcia I oddziału internistycznego czy problemy z pozyskaniem kadry m.in. na oddziale noworodkowym – pisze Głos Pomorza.
Marek Biernacki, szef Rady Społecznej słupskiej placówki i – podobnie jak dyrektor Stus – polityk PO stwierdza jednak, że najważniejsze są finanse.
– Szpital w Słupsku wypada najlepiej na tle wszystkich placówek w województwie pomorskim. Nie ma też długu, a jest zysk. To są najważniejsze wskaźniki przy przyznawaniu nagrody dyrektorowi Stusowi.
Czytaj więcej: Ryszard Stus | premie | nagroda dla WHO | Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Słupsku
Nowości lekowe w leczeniu zakażenia HIV