Od niespełna miesiąca w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Słupsku działa Szpitalny Oddział Ratunkowy. Pracuje tu trzech lekarzy na jednej zmianie, powinno być 4-5. Szpital poszukuje chętnych do pracy.
Hakim Aurang, ordynator SOR nie ukrywa w rozmowie z Głosem Pomorza, że niewielu chce tu pracować. Mówi, że każdy chce mieć spokojną pracę, a w oddziale ratunkowym praca jest najcięższa i najbardziej stresująca, bo to oddział newralgiczny, zawsze na celowniku i narażony na największą krytykę.
Obecnie powodem krytyki są także trudności we wdrażaniu nowego systemu informatycznego oraz bardzo duży napływ pacjentów, którzy trafiają na SOR z błahymi dolegliwościami, co w powiązaniu z brakami kadrowymi wydłuża czas oczekiwania na przyjęcie.
Więcej: www.gp24.pl
Czytaj więcej: braki kadrowe w szpitalach | SOR | kolejka pacjentów | Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Słupsku
Zielona Góra: ćwiczenia ratowników medycznych