Pacjenci zlikwidowanej poradni ortodontycznej mogą szukać pomocy u trzech innych ortodontów, tyle że dostać się do nich już nie sposób.
Jak podaje Głos Pomorza, poradnia ortodontyczna przy Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Słupsku przestała działać z końcem marca 2009 r. Powodem był brak ortodonty, który chciałby tam podjąć pracę. Poprzedni odszedł na emeryturę.
Pacjenci zlikwidowanej poradni uzyskali informację o trzech gabinetach, w których mogą się leczyć ortodontycznie w ramach świadczeń NFZ. Te jednak odmawiają przyjęć, tłumcząc się zbyt małymi kontraktami z Funduszem.
Dorota Winiarska, ortodontka, informuje, że kontrakty gabinetów nie zostały zwiększone, a pacjentów z zamkniętej przychodni jest wielu. Nie jest w stanie ich przyjąć, ponieważ już obecnie ma do 25 pacjentów dziennie. Oblicza, że nawet bez dodatkowych pacjentów jej kontrakt z NFZ wyczerpie się we wrześniu.
Mariusz Szymański, rzecznik Pomorskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ w Gdańsku, w rozmowie z Rynkiem Zdrowia podkreśla, że nie może być tak, że w drugim tygodniu obowiązywania nowych kontraktów (weszły w życie 1 kwietnia) świadczeniodawca oświadcza, że zabraknie mu pieniędzy i odmawia przyjmowania pacjentów.
– Jeśli faktycznie pacjentów będzie bardzo dużo, a pieniędzy zacznie brakować, należy ten problem zasygnalizować oddziałowi Funduszu. Wtedy będzie można rozmawiać o możliwościach zwiększenia kontraktów, ale nie można używać tego argumentu z zasady i odsyłać pacjentów np. do Gdańska. Dlatego zaapelowaliśmy do pacjentów, by sygnalizowali nam takie sytuacje – mówi Mariusz Szymański.
Czytaj więcej: dostęp do świadczeń | Mariusz Szymański | Pomorski Oddział Wojewódzki NFZ | kontrakty z NFZ
Białystok: finał akcji na rzecz hospicjum