Śląskie: ukryte kolejki do specjalistów?

Według NFZ, w województwie śląskim, w kolejce do endokrynologa czeka się od kilkunastu dni do kilkunastu miesięcy. Według pacjentów są poradnie, które nowych chorych nie zapisują wcale, mimo że zgodnie z informacją płatnika mają miejsca.

Zdaniem Jacka Karpe wicedyrektora Szpitala Klinicznego nr 1w Zabrzu, gdzie mieści się jedna z poradni endokrynologicznych, poradnie ograniczają przyjęcia, a nawet w ogóle nie zapisują nowych chorych, gdyż stale słyszą od Funduszu, że nie ma pieniędzy. Poradni wystarczą ci pacjenci, których już mają, żeby wykonać kontrakt. 
 
Od lipca NFZ zmienił też sposób rozliczeń i płaci także za drobne zabiegi, by poradnie nie kierowały chorych do szpitali. Średnia stawka za poradę jest teraz dwu - lub trzykrotnie wyższa. Fundusz nie dodał jednak pieniędzy i w efekcie, choć pacjentów przyjmowanych jest mniej, kontrakty szybciej się kończą.
 
Z punktu widzenia NFZ sytuacja ma się inaczej. Jak podaje Fundusz, w Zabrzu było pięć poradni endokrynologicznych, ale w jednej zabrakło specjalisty. Straciła, więc kontrakt, który rozdzielono między pozostałe placówki. Jedna z nich ma mniej pacjentów, niż mogłaby przyjmować. Inne przekraczają wprawdzie kontrakt, ale wcale nie występują o jego zwiększenie. Mimo to NFZ daje dodatkowe pieniądze. W ubiegłym roku zapłacił też za prawie wszystkie nadwykonania.

Według danych śląskiego oddziału NFZ, w poradniach okulistycznych przekroczenia sięgnęły już 26 proc., w kardiologicznych - 35 proc., w urologicznych - 39 proc., a w onkologicznych i laryngologicznych około 20 proc.
 
Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH