Śląskie: ratownicy wodni nie dostali dotacji Na zdjęciu: łódź-karetka pogotowia firmy Falck na jeziorze w Iławie.

Zarząd województwa śląskiego uznał, że w tym roku nie przekaże dotacji Beskidzkiemu Wodnemu Ochotniczemu Pogotowiu Ratunkowemu, którego członkowie od dziesięcioleci dbają o bezpieczeństwo ludzi wypoczywających nad jeziorami.

Jeziora Żywieckie i Międzybrodzkie należą do największych atrakcji nie tylko Beskidów, ale i całego województwa. W czasie wakacji przyjeżdżają tutaj urlopowicze, żeglarze, weekendowi wczasowicze, wędkarze oraz młodzi ludzie zarówno z Żywca, Łodygowic, Bielska-Białej, jak i Pszczyny, Tychów, Katowic, Rudy Śląskiej, Świętochłowic czy Zabrza.

Pogotowie już zapowiedziało, że nad Jeziorem Żywieckim po raz pierwszy jego ratownicy, zamiast pełnić patrole na wodzie, najprawdopodobniej będą czuwać pod telefonem w swojej bazie. Z kolei w Międzybrodziu baza stoi pusta, a ratownicy pojawiają się w niej tylko w upalne weekendy, i to charytatywnie

Woprowcy liczyli, że dostaną 150 tys. zł, potrzebnych chociażby na paliwo do łodzi ratunkowych patrolujących zbiorniki i ich utrzymanie. W Śląskim Urzędzie Marszałkowskim przekonują, że za zapewnienie bezpieczeństwa nad wodą odpowiada miejscowy samorząd i to jego obowiązkiem jest "organizowanie i finansowanie działań ratowniczych na wyznaczonym obszarze wodnym".

Czytaj: www.bielskobiala.wyborcza.pl

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH