Śląskie: przez osiem miesięcy nadwykonania szpitali wyniosły 296 mln zł

Tylko w ciągu ośmiu miesięcy tego roku w śląskim oddziale NFZ szpitale wykonały świadczenia ponad limity przewidziane w kontraktach na łączną sumę 296 mln zł - poinformował o tym we wtorek (9 października) rzecznik oddziału Jacek Kopocz. - Do końca roku ta kwota może wzrosnąć nawet do 400 mln zł, będzie niemożliwa do pokrycia - powiedział.

W tym roku śląskie szpitale toczą pięć procesów o zapłatę za świadczenia ratujące życie i zdrowie pacjentów wykonane ponad limit określony w kontrakcie. Zgodnie z przepisami, za takie świadczenia NFZ zobowiązany jest zapłacić. Nie musi natomiast pokrywać kosztów zabiegów planowych, wykonanych ponad limit określony w kontrakcie z daną placówką.

W ubiegłym roku przed sądem zakończyło się również pięć takich spraw. W dwóch przypadkach sądy oddaliły pozwy szpitali, w trzech podpisano ugody posądowe. Jak poinformował Kopocz, w ich efekcie NFZ wypłacił placówkom 2,6 mln zł.

Z rekordową sumą roszczenia - ponad 5 mln zł - wystąpił w lipcu tego roku Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. św. Barbary w Sosnowcu. Jak podał szpital, kwota dotyczy ubiegłego roku. Ponad 70 proc. tej sumy to świadczenia ratujące życie i zdrowie pacjentów.

W sierpniu Sąd Okręgowy w Katowicach wydał nakaz zapłaty obejmujący całość dochodzonej pozwem kwoty. Od powyższego nakazu pozwany, czyli NFZ, wniósł jednak sprzeciw. Wcześniej szpital starał się o zwrot kwot objętych pozwem na drodze pozasądowej, jednakże NFZ kwestionował zakwalifikowanie wykonywanych zabiegów jako ratujących życie pacjentów.

- Jesteśmy jednym z 13 centrów urazowych w Polsce, trafiają do nas pacjenci w najpoważniejszym stanie. Prowadzimy też racjonalną politykę przyjęć planowych. Przy dużej liczbie przyjęć z wypadków czasem jesteśmy zmuszeni odesłać przyjętych już na zabiegi planowe pacjentów - powiedziała z-ca dyr. ds. kontraktowania świadczeń i rozwoju usług sosnowieckiego szpitala Urszula Milka.

- Rzecz rozbija się o brak zamkniętej definicji zabiegów ratujących życie i zdrowie. Inaczej interpretujemy to my, inaczej NFZ. Zwróciliśmy się już nawet o wykładnię do Ministerstwa Zdrowia i centrali funduszu - dodała.

Rzecznik śląskiego oddziału NFZ poinformował, że złożenie sprzeciwu w tej sprawie było konieczne, ponieważ szpital połączył w pozwie sprawę nadwykonań oraz dopłaty za leczenie udarów i ostrych zespołów wieńcowych. - Nie ma podstawy prawnej, by wstecznie pokrywać tę różnicę. Co do nadwykonań porozumienie jest możliwe - zapewnił.

- Gdybyśmy - jak nakazuje sąd - zapłacili, NIK lub inne kontrolujące nas organy uczyniłyby nam zarzut, że nie złożyliśmy sprzeciwu. Dysponujemy przecież środkami publicznymi - dodał Kopocz. NFZ dysponuje specjalną pulą pieniędzy na pokrywanie roszczeń w efekcie orzeczeń sądowych. - Środki na bieżącą działalność nie są przez to pomniejszane - zaznaczył rzecznik.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH