Śląskie: pikieta lekarzy przed urzędem

Około 20 osób - członków i zwolenników Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy - pikietowało w środę (5 października) Śląski Urząd Wojewódzki w Katowicach. Protestowali przeciw nadmiernym - ich zdaniem - oszczędnościom w ochronie zdrowia i zwolnieniom lekarzy.

Jak mówił dr Maciej Niwiński, przewodniczący zarządu Regionu Śląskiego OZZL, pikietą lekarze regionu rozpoczęli serię protestów oraz przygotowania do strajku generalnego. Na popołudniowy protest lekarze założyli jednorazowe zielone fartuchy oraz przygotowali tablice z hasłami takimi jak: "Drogie państwo - tanie zdrowie - martwy pacjent - Polska 2010-2011", "Mniej lekarzy - więcej zgonów", czy "1 lekarz na 100 pacjentów".

Powodem protestu są działania części zarządu woj. śląskiego oraz niektórych samorządów powiatowych, które związek odczytuje jako poparcie dla "naruszania konstytucyjnego prawa pacjenta do równego dostępu do świadczeń medycznych finansowanych ze środków publicznych" oraz "dyskryminacji grupy zawodowej lekarzy oraz bezprawnego utrudniania prowadzenia legalnej działalności związkowej przez OZZL".

Jak informowaliśmy w portalu rynekzdrowia.pl w opinii związkowców naruszanie prawa polega m.in. na zamykaniu oddziałów szpitalnych z naruszeniem prawa, nadmiernym ograniczaniu zatrudnienia personelu medycznego w oddziałach, zatrudnianiu lekarzy na umowy cywilnoprawne celem ominięcia przepisów dotyczących czasu pracy i odpoczynku lekarza.

Ponadto OZZL zarzuca władzy publicznej dyskryminację grupy zawodowej lekarzy, bezprawne utrudnianie prowadzenia działalności związkowej przez OZZL, bezprawne zwalnianie oraz dyskryminację działaczy związkowych oraz lekarzy czynnie wspierających OZZL.

W środowej (5 października) demonstracji uczestniczył m.in. zwolniony z pracy 19 września szef OZZL w Szpitalu Miejskim nr 2 w Mysłowicach Wiesław Jurkowski. Jak mówi, dyscyplinarne zwolnienie dostał pocztą do domu podczas urlopu.

- Za co zostałem wyrzucony, do końca nie wiem, bo mimo powrotu z wakacji i tygodniowych próśb o rozmowę pani dyrektor ze mną tej rozmowy nie przeprowadziła - powiedział Jurkowski i dodał, że odwołał się do sądu pracy.

W ocenie związkowców - czytamy w piśmie do mediów, sygnowanym przez Macieja Niwińskiego - wszystkie te działania mają związek z faktem, że OZZL wskazuje na niebezpieczeństwa, jakie niesie za sobą wybiórcze wprowadzanie elementów rynkowych do ochrony zdrowia, bez zachowania równowagi wszystkich elementów systemu. Dotyczy to zwłaszcza przekształcenia szpitali w spółki handlowe z utrzymaniem administracyjnego ustalania cen za refundowane świadczenia zdrowotne i limitowania tych świadczeń.

Zarząd Krajowy OZZL zapewnił w ostatnich dniach, że będzie wspierał organizacje terenowe związku i poszczególnych działaczy związkowych.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH