Śląskie: czy w 2010 r. trzeba będzie zamknąć niektóre szpitale? Dr Maciej Hamankiewicz uważa, iż dyrektorzy szpitali w tym roku wyjątkowo pieczołowicie planowali funkcjonowanie swoich lecznic...

Broniąc się przed rosnącymi nadwykonaniami, szpitale w województwie śląskim przestały przyjmować planowych pacjentów.

Zabiegi przesuwane są na przyszły rok, na szpitalne oddziały trafiają tylko chorzy w stanach zagrożenia życia. Tempo drastycznie zwolniły też przyszpitalne poradnie

W wielkich lecznicach takich jak Centralny Szpital Kliniczny i Górnośląskie Centrum Medyczne, do których zjeżdżają pacjenci z całego regionu i kraju, terminy wizyt wyznaczane są dopiero za sześć miesięcy.

Jak podaje Dziennik Zachodni, w CSK na polecenie dyrektora trzeba było przerwać prowadzone terapie lekowe, a kierownikom klinik obcięto wynagrodzenie o jedną czwartą.

W październiku marszałek województwa śląskiego w piśmie nawoływał dyrektorów podległych mu szpitali do przestrzegania dyscypliny finansowej. W tej chwili nadlimity w śląskich szpitalach sięgają 319 mln zł, a lecznice chociaż do maksimum ograniczyły przyjęcia, muszą przyjmować pilne przypadki.

25 listopada ma się odbyć zebranie rady Śląskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ w Katowicach. Do tej pory centrala NFZ być może zdąży przedstawić ostateczną wersję planu finansowego na 2010 rok. Szef Narodowego Funduszu Zdrowia Jacek Paszkiewicz ma na to czas do 4 grudnia.

– Będziemy musieli decydować, komu zabrać, a nie komu dać – nie kryje w rozmowie z  Dziennikiem Zachodnim Małgorzata Lekston, przewodnicząca Rady.

Tymczasem w 2010 r. szpitale będą się zamagać z mniejszymi o co najmniej 10 proc. kontraktami. Do tego dojądą jeszcze pacjenci, których nie przyjęto w 2009 r. i przesunięto na następny rok.

W najtrudniejszej sytuacji są szpitale wielospecjalistyczne, które mają charakter urazowy i przenoszenie pacjentów do kolejek w ich przypadku jest niemożliwie. Z problemami borykają się też znakomite śląskie lecznice kardiologiczne, kardiochirurgiczne i onkologiczne, które leczą pacjentów z całego kraju.

Jak zapewnia dr Maciej Hamankiewicz, przewodniczący Śląskiej Izby Lekarskiej, dyrektorzy szpitali w tym roku wyjątkowo pieczołowicie planowali funkcjonowanie swoich lecznic i nikt nie podchodził niefrasobliwie do nadwykonań.

– Niestety leczenia ludzi nie da się zaplanować w 100 proc., tak jak nie da się dokładnie przewidzieć, ile wypadków drogowych będzie w danym roku i jakie będą tego koszty – mówi portalowi rynekzdrowia.pl dr Hamankiewicz.

comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH