Śląskie: NFZ czeka w weekend na lekarzy z umowami

Śląski Oddział Wojewódzki Narodowego Funduszu Zdrowia czeka przez weekend na lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej (POZ), którzy dotąd nie podpisali umów. W siedzibie dyżurują pracownicy, działa też infolinia; obok pacjentów dzwonią m.in. właśnie świadczeniodawcy.

Jak podała rzeczniczka śląskiego oddziału NFZ Małgorzata Doros, pacjenci dotąd dzwonili na infolinie głównie z pytaniem, czy ich lekarze podpisali umowy.

Resort zdrowia dał lekarzom POZ czas na podpisanie porozumienia w piątek do północy z piątku na sobotę (z 2 na 3 stycznia). Wówczas m.in. mogli oni zachować aktywne listy swoich pacjentów. Lekarze niemal do końca kontaktowali się w sprawie umów - również dzwoniąc na infolinię dla pacjentów.

- Były telefony nie tylko od pacjentów, ale też od naszych świadczeniodawców. (...) Analizujemy dane, raportujemy je do centrali. Liczymy, że placówki zdecydują się na podpisanie porozumienia - powiedziała PAP w sobotę Doros.

Dodała: - W katowickiej siedzibie NFZ są dyżury - zarówno w sobotę, jak i w niedzielę - od godz. 8 do 20. Czekamy na świadczeniodawców, chętnie udzielimy wszelkich wyjaśnień. Każdy przypadek będziemy analizowali indywidualnie.

Według rzeczniczki śląskiego oddziału NFZ do północy w piątek umowy w regionie podpisało 75 proc. lekarzy POZ. Obsługują oni łącznie 867 placówek świadczących ten rodzaj pomocy. Bez umów pozostawało ok. 180 podmiotów - prowadzących łącznie 232 placówki udzielające POZ.

Według wcześniejszych informacji podstawowa opieka zdrowotna niedostępna była w ok. 230 placówkach woj. śląskiego.

Doros przypomniała, że brak części umów na POZ nie wpływa w weekend na sytuację chorych. Według przedstawicieli NFZ pacjenci zwykle wiedzą, że poza dniami roboczymi dostępna jest tzw. pomoc nocna i świąteczna (zakontraktowana bez problemów). Mimo to także w sobotę i niedzielę działa jedna z dwóch zapewnionych przez śląski oddział Funduszu infolinii (32/ 750 66 05).

W miejscowościach, w których tylko część lekarzy POZ przedłużyła swoje umowy, zawarto dotąd łącznie 60 umów na zastępstwo - ze szpitalnymi oddziałami ratunkowymi, izbami przyjęć oraz placówkami udzielającymi pomocy nocnej.

W potencjalnie najtrudniejszej sytuacji w regionie znaleźli się mieszkańcy Jastrzębia-Zdroju, gdzie umowy podpisało tylko 5 proc. lekarzy POZ. W ramach umowy na zastępstwo ich bezpieczeństwo zapewniła izba przyjęć Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 2 (regionalne media podawały, że w piątek nie było tam tłoku). Poza Jastrzębiem niewiele umów zawarli też lekarze POZ m.in. w Rybniku (ok. 24 proc.), a także w Żorach i Gliwicach - po ok. 30 proc.

comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH