Śląski "biały szczyt": mamy już dość dyskryminacji naszego regionu przez NFZ!

Lekarze, pielęgniarki, farmaceuci, związkowcy oraz przedstawiciele pracodawców z woj. śląskiego ostro zaprotestowali w środę (16 listopada), przeciwko sposobowi, w jaki NFZ podzielił pieniądze na świadczenia z tzw. funduszu zapasowego. Okazją do wyrażenia sprzeciwu była konferencja prasowa pod hasłem "NIE dla dyskryminacji pacjentów ze Śląska".

Przypomnijmy, iż pod koniec października br. śląscy lekarze-związkowcy zapowiedzieli protesty w związku z zarządzeniem prezesa NFZ, zwiększającym środki w budżecie NFZ na 2012 rok.

Według wspomnianego zarządzenia, województwo śląskie otrzyma w 2012 roku blisko 35 razy mniej pieniędzy na leczenie chorych niż Mazowsze. Chodzi o środki z rezerwy NFZ, z których blisko 540 milionów zł trafi do województwa mazowieckiego, a na Śląsk jedynie 15 milionów.

Wspólny głos, wspólny problem

Na wstępie środowej (16 listopada) konferencji dr Jacek Kozakiewicz, prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Katowicach, podkreślał, iż śląskie środowisko medyczne przemówiło wreszcie wspólnym głosem. Obecni bowiem byli m.in. przedstawiciele samorządów: lekarskiego, pielęgniarskiego, aptekarskiego, Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy i NSZZ Solidarność, a także Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Szpitali Prywatnych.

- Ta wspólna konferencja jest dowodem na determinację w każdej z tych grup zawodowych. To nie jest problem tylko jednej z nich, ale wspólny - dodał prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Katowicach.

A wspólnym problemem jest niedoszacowany i niedopracowany system finansowania ochrony zdrowia. Jak prognozuje dr Jacek Kozakiewicz, sytuacja będzie się nadal pogarszała, potęgując trudności w dostępie do świadczeń, co stworzy poważne zagrożenie dla zdrowia i życia pacjentów na tym regionie.

Jak szacuje Zarząd Regionu Śląskiego OZZL, w 2012 roku NFZ na statystycznego mieszkańca woj. śląskiego wyda o ok. 20% pieniędzy mniej niż na mieszkańca woj. mazowieckiego.

Maciej Niwiński, przewodniczący Regionu Śląskiego OZZL uważa decyzję o podziale dodatkowych środków za skrajnie dyskryminującą wszystkich mieszkańców woj. śląskiego, którzy solidarnie odprowadzają najwyższe w kraju składki do NFZ.

- Dodajmy, że jako jedynie województwo w Polsce dysponujemy elektronicznym system weryfikacji osób ubezpieczonych.W związku z tym dane są prawdziwe, czytelne. Jasno z nich wynika, że to spora to grupa pacjentów - mówi Niwiński.


Brakuje pieniędzy, doskwiera biurokracja
Zdaniem Jacka Kozakiewicza, jednym z powodów generalnie niskich nakładów na opiekę zdrowotną w Polsce (w porównaniu z innymi krajami UE), jest opóźniające się zwiększenie składki zdrowotnej.

- To wciąż niezrealizowane zapowiedź: w 2011 r. składka miała osiągnąć poziom 13 procent, a w rzeczywistości od 2007 roku pozostaje na tym samym poziomie 9 procent. Składka miała od 2009 roku rosnąć o 0,5 proc. Co sześć miesięcy, aż do osiągnięcia poziomu 13 proc. w 2011 r. - przypominał prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Katowicach.

Głos w kwestii problemów finansowych zabrał także Józef Kurek, dyrektor SP ZOZ Wielospecjalistycznego Szpitala Powiatowego w Jaworznie.

- Nasz szpital nie ma zaległości finansowych od kilku lat. To cieszy. Jednak zdajemy sobie sprawę, że oszczędności mają swoje granice. Ich przekroczenie zagraża funkcjonowaniu szpitali. Wymogi NFZ narzucają nam prowadzenie inwestycji oraz utrzymanie odpowiedniego poziomu zatrudnienia. Ale wartość tzw. punktu nadal wynosi zaledwie 51 zł - powiedział Józef Kurek.

Jak wyliczył, w jego szpitalu, w ciągu ostatnich trzech lat sprzęt jednorazowy podrożał o ponad 20,12 proc., leki o 30,4 proc., krew o 32,7 proc., wyżywienie o 12,4 proc., pralnia o 10 proc., a wynagrodzenia o 8 proc.

- Inny poważny problem to rosnąca w siłę biurokracja. Dla przykładu 3-dniowy pobyt pacjenta z przepukliną to 33 kartki dokumentacji, a to nie jest skompilowany przypadek... Lekarz i pielęgniarka zostali odsunięci od pacjenta, na rzecz 'papierkowej roboty' - dodaje dyrektor Kurek.

Zaostrzamy protest
Choć Wielospecjalistyczny Szpital Powiatowy S.A., NZOZ Szpital im. B. Hagera w Tarnowskich Górach jest spółką prawa handlowego od lipca 2010 roku, zdaniem Jerzego Rdesa, z-cy dyrektora ds. lecznictwa, jedyny plus ze zmiany formy prawnej to zerowy stany zadłużenia.

- Poza tym borykamy się z tymi samymi bolączkami, o których mówił dyrektor Kurek. Dodatkowym obciążeniem w naszym przypadku są kwestie prawne, a dokładnie krótkie terminy realizacji rozporządzeń resortu zdrowia. Jako spółka handlowa musimy przecież postępować zgodnie z kodeksem handlowym - dodaje Jerzy Rdes.

Zarząd Regionu Śląskiego i Śląski Komitet Strajkowy OZZL podjęli decyzję o kolejnym zaostrzeniu protestu prowadzonego w ramach ogłoszonego 28 września br. pogotowia strajkowego.

Zaostrzenie będzie polegać na rozpoczęciu w przyszłym tygodniu akcji protestacyjnej pod hasłem "Dość dyskryminacji śląskich pacjentów" (m.in. na rozwieszenie plakatów w śląskich szpitalach i poradniach).

Maciej Niwiński poinformował także, że w piątek (18 listopada) wystąpi do Zarządu Krajowego OZZL z wnioskiem o podjęcie uchwał m.in. w kwestii kontrowersyjnego podziału pieniędzy z funduszu zapasowego NFZ. To stanowisko poprał Jacek Kozakiewicz.

Inni też sprzeciwiają się decyzji Funduszu

Choć kolejne województwa zgłaszają protesty wobec decyzji NFZ, dr Jacek Kozakiewicz nie przewiduje połączenia sił.

- Będziemy mówić o naszym regionie, bo tu jest tragiczna sytuacja. Nie zamierzamy komuś zabierać, ale jeśli mamy biedę, to tę biedę powinniśmy dzielić sprawiedliwie - mówił dr Kozakiewicz. - My lekarze jesteśmy po to, aby pomagać chorym, nie chcemy sięgać do drastycznych środków, zobaczymy jednak jak sytuacja się rozwinie.

Kilka dni temu pismo w sprawie podziału środków z funduszu zapasowego wystosował do NFZ Konwent Szpitali Powiatowych Województwa Lubelskiego. Ma ono trafić do kancelarii premiera i Ministerstwa Zdrowia.

Dokument otrzymają także wojewoda lubelski, marszałek województwa oraz parlamentarzyści. Natomiast w środę (16 listopada) protest do NFZ wysłały władze samorządowe woj. opolskiego. Oba województwa zostały pominięte przy podziale środków z funduszu zapasowego.

NFZ: tylko wykonujemy ustawę
Jak wyjaśnił portalowi rynekzdrowia.pl Andrzej Troszyński, rzecznik prasowy NFZ, prezes Funduszu, Jacek Paszkiewicz, korzystając ze środków funduszu zapasowego, „wykonał tylko postanowienia art. 118 ust. 4 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych”.

- Nic nie wiem o jakimkolwiek proteście w tej sprawie któregokolwiek oddziału wojewódzkiego NFZ - dodał Andrzej Troszyński.

 

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH