Ponad 11 tys. śląskich pielęgniarek i położnych protestowało przeciwko niesprawiedliwemu podziałowi środków z NFZ. Na razie łagodnie. Założyły tylko koszulki z napisem PROTEST, rozdawały ulotki informacyjne i prowadziły z pacjentami rozmowy o "granicznie złych warunkach pracy w zakładach opieki zdrowotnej".

Problem poruszyły też na obradach działającej przy wojewodzie śląskim Wojewódzkiej Komisji Dialogu Społecznego.

Szefowa śląskiej organizacji związku Iwona Borchulska wskazała m.in. na zjawiska wieloetatowości i wykonywania przez pielęgniarki czynności określonych zakresem obowiązków dla innych zawodów: od zakładania gipsu, wypisywania druków L-4 po funkcje sekretarki, rejestratorki, dietetyczki czy salowej.

Pielęgniarki zwróciły też uwagę na różnice w podwyżkach: średnie wynagrodzenie w 2009 r. lekarzy w regionie to 4379 zł netto, a ich grupy - 1904 zł. Podkreślały, że w 2008 r. na ponad 4,7 mln mieszkańców województwa pielęgniarstwo ukończyło tylko 220 osób, natomiast przeciętny wiek w tej grupie zawodowej w regionie śląskim to 42-45 lat.

– Młodzi ludzie nie chcą się uczyć w szkołach pielęgniarskich, bo potem praca jest trudna, a zarobki kiepskie –  mówiła Renata Charężlak z Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych.

Strona związkowa zaapelowała o podjęcie działań zmierzających do poprawy warunków zatrudnienia pielęgniarek i położnych, m.in. stworzenie monitoringu norm zatrudnienia tej grupy zawodowej. Pielęgniarki zwróciły się do rządu o inicjatywę legislacyjną nt. projektu obowiązkowych ubezpieczeń pielęgnacyjnych oraz stworzenie programu ochrony zawodu pielęgniarki i położonej.

Postulaty te znalazły się w związkowym projekcie stanowiska WKDS, jakie – po zaakceptowaniu przez wszystkie strony obrad – trafiają m.in. do odpowiednich resortów.

Z poparciem projektu wstrzymała się strona rządowa. Jak powiedział po obradach wicewojewoda Adam Matusiewicz, powodem miały być „sformułowania, w których pojawiły się kwestie nieomawiane podczas obrad”.

Strony rozmów nie zdołały również uzgodnić zaproponowanego przez wojewodę stanowiska, a dotyczącego sytuacji w śląskiej służbie zdrowia wobec planów zmniejszenia w 2010 r. środków NFZ na kontraktowanie świadczeń. Z jego poparciem wstrzymała się z kolei strona związkowa – choć podczas obrad nie zgłaszała uwag.

– Jeżeli nic by się nie zmieniło, śląskie szpitale miałyby mniejsze kontrakty (...) o 10-16 proc. – mówił Adam Matusiewicz.

Dodał, że przyczynami takiego stanu są zarówno kryzys, jak i wcześniejsze zobowiązania zwiększające udział środków na refundację leków, a sytuacja na Śląsku nie jest rażąco inna od sytuacji w innych oddziałach NFZ.

Kolejne posiedzenie Wojewódzkiej Komisji Dialogu Społecznego pod koniec listopada. Sytuacja pielęgniarek i położnych ma być jednym z punktów obrad. Do tego czasu uzgodnienia stanowisk dotyczących omawianych problemów będą się odbywać drogą korespondencyjną.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH