Według szacunkowych obliczeń w budżecie przyszłorocznego Śląskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ może zabraknąć około 600 mln złotych.

Sejmowa komisja zdrowia odwołując swoje posiedzenie w czwartek (3 grudnia) nie zaopiniowała tym samym planu finansowego NFZ na 2010 rok. Już teraz jednak dyrektorzy szpitali i przychodni zapowiadają, na podstawie przedstawionych im do konsultacji przyszłorocznych planów finansowych, że ich nie podpiszą, bo grozi im to katastrofą finansową.

Planu finansowego NFZ jak do tej pory niema, ale zgodnie z ustawą, nie może być on mniejszy niż na dzień 30 czerwca bieżącego roku i na takich kwotach przeprowadzana jest symulacja.

– Ta data powoduje, że budżet dla województwa śląskiego jest mniejszy o 206 mln niż ten w całym 2009 roku. W trakcie roku pojawiły się dodatkowe koszty: ok. 50 mln zł związane z przeszczepami, 220 mln zł wynikające ze wzrostu wydatków POZ, o 112 mln zł więcej na refundację leków i ok. 150 mln zł związanych z nadwykonaniami do końca roku w procedurach ratujących życie. W sumie daje nam to kwotę, która jest niebagatelna i której nam będzie brakować. Sytuacja jest bardzo poważna – mówi portalowi rynekzdrowia.pl Jacek Kopocz, rzecznik Śląskiego OW NFZ.

W przyszłorocznym budżecie śląskiego Funduszu zabraknie więc nie tylko pieniędzy na kontrakty dla szpitali (uśredniając będzie to kwota na poziomie 94 proc. bieżącego roku), ale o około 30 proc. będzie mniej pieniędzy na leczenie stomatologiczne, o 25 proc. mniej na leczenie w sanatoriach, o 20 proc. proc. na leczenie rehabilitacyjne, o 10 proc. mniej pieniędzy na specjalistykę.

– To nie jest tak, że my, jako Śląski Oddział Wojewódzki NFZ zabieramy komuś pieniądze lub je komuś „obcinamy”. My po prostu dajemy tyle ile możemy. Jest określona pula pieniędzy, i żeby zabezpieczyć szpitalnictwo, gdzieś pieniędzy musi być mniej – podkreśla Kopocz.

Efektem dziury w budżecie NFZ będą nie tylko wydłużające się kolejki do lekarzy ale i duże kłopoty finansowe placówek zdrowia.

Dyrektorzy placówek zdrowia zapowiadają odrzucenie propozycji wysokości kontraktów. Jeśli tak by się stało, to automatycznie wejdą w tryb wypowiedzenia umów z NFZ i jednostki ochrony zdrowia będą świadczyć usługi do 28 lutego 2010 roku na zasadach roku 2009, czyli w oparciu o wyższy poziom finansowania niż jest to zakładane na przyszły rok. Może więc teoretycznie dojść do sytuacji, w której w ciągu dwóch miesięcy poświęconych na sfinalizowanie nowych konkursów część pieniędzy zostałaby „przejedzona”. Przewidując taki bieg zdarzeń NFZ proponowałby zdecydowanie niższe nowe kontrakty na następne miesiące. Tak więc na pozostałe 10 miesięcy pieniędzy może być realnie jeszcze mniej niż wynika to z dzisiejszych szacunków.

comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH