Śląsk: tym razem, to system komputerowy dzielił kontraktami

Siedzibę śląskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia zasypały protesty od przychodni, które straciły kontrakt na opiekę specjalistyczną na trzy kolejne lata. "Odrzuconych" jest w sumie prawie tysiąc.

Czas na przyjmowanie protestów minął w poniedziałek (27 grudnia) o północy. Do 7 stycznia NFZ czeka na pisma odwoławcze, które nadejdą pocztą. Wówczas poznamy dokładną liczbę, ale już przewidują w Funduszu, że będzie ich około tysiąca.

Na ponad 4841 ofert złożonych w całym województwie NFZ wybrał 4110, odrzucając 694. Jeszcze na pierwszym etapie weryfikacji konkursowych wymogom formalnym nie sprostało około 400 ofert.

Wśród poradni specjalistycznych, których oferty odrzucił bezduszny komputer są i te posiadające kontrakty już wcześniej, i to od dawna. Niektóre z nich przeszły nawet negocjacje i podpisały dokument, że zgadzają się na kontrakt w wysokości proponowanej przez Fundusz.

Co się stało? Usprawiedliwienie, a właściwie tłumaczenie tej sytuacji jest jedno – wszystkiemu winny program komputerowy, który w tym roku rozdzielał kontrakty.

Oprogramowanie do wyłonienia zwycięzców konkursów stosują oddziały NFZ w całym kraju. Program analizował i porównywał wszystkie dane dostarczane przez świadczeniodawców, zamieniał na punkty, podliczał je i ogłaszał werdykt, z którym nie sposóbdyskutować. Uprawomocniają go podpisy kilkunastu członków komisji konkursowej, które poświadczają, że wszystko odbyło się zgodnie z przepisami.

Tegoroczne doświadczenia są jednak na tyle zaskakujące, że już teraz padają sugestie, iż działanie tego typu mechanizmu rozstrzygania konkursów powinno zostać bardzo uważnie i dokładnie przeanalizowane.

– Trzeba szukać dodatkowych rozwiązań, bo obecna formuła nie do końca się sprawdza. Wszystko jest bardzo precyzyjnie przygotowane i trudno mówić o jakichś pozamerytoryczych rozstrzygnięciach, ale jest kilka elementów w tym mechanizmie niosących duże zagrożenie. Wystarczy, że świadczeniodawca zrobi najmniejszy błąd i wypada z rankingu – mówi portalowi rynek zdrowia.pl Jacek Kopocz rzecznik Śląskiego OW Funduszu.

To powoduje, podkreśla Kopocz, że w wielu przypadkach doświadczeni, rzetelni świadczeniodawcy, którzy od kilku, a nawet kilkunastu lat z powodzeniem funkcjonowali na rynku, nagle znaleźli się poza nim. Kontrakt dostał natomiast podmiot, co prawda bez doświadczenia, ale który świetnie przygotował ofertę.

comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH