Już obecnie terminy wizyt u specjalistów są na Śląsku bardzo odległe. W roku 2010 ma być jeszcze gorzej, bo Fundusz zapowiada cięcia kontraktów.

W Górnośląskim Centrum Medycznym w Katowicach w rejestracji wisi informacja, że w związku z wyczerpaniem kontraktu na wizytę u endokrynologa i reumatologa trzeba czekać sześć miesięcy, a do laryngologa i ortopedy – cztery.

W Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka zapisy do endokrynologa i neurologa przyjmowane są na marzec, jeśli jednak skierowanie jest pilne, pacjent przyjmowany jest od razu.

W innych przyszpitalnych poradniach od ręki przyjmuje się tylko tzw. pilnych chorych. Lekarze podkreślają, że pacjenci, dla których liczy się czas, radzą sobie biorąc skierowanie nie do poradni, ale od razu do szpitala. Bo jakoś radzić sobie trzeba, skoro np. w przychodni przy Zespole Szpitali Miejskich w Chorzowie wizyty kardiologiczne wyznaczane są np. na listopad 2010 roku...

Śląski Oddział Wojewódzki NFZ nie ukrywa tymczasem, że kontrakty na 2010 r. będą prawdopodobnie niższe o 10 proc. Powodem są rosnące wydatki Funduszu na refundację leków i podstawową opiekę zdrowotną, a pieniędzy jest mniej, niż planowano. NFZ musi szukać oszczędności, bo nie ma pieniędzy nawet na wszystkie zabiegi ratujące życie.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH