Skontrolowane placówki podrasowały dokumentację medyczną Prezes Funduszu zapowiedział, że każde fałszerstwo dokumentacji medycznej w trakcie kontroli NFZ będzie się kończyło złożeniem zawiadomienia do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez lekarza, który podpisał się pod dokumentacją oraz przez dyrektora szpitala, który to akceptował...

Szpitale "podkręcają" rozpoznanie, by dostać wyższe kwoty z NFZ - powiedział Jacek Paszkiewicz, prezes NFZ, na konferencji 23 kwietnia, komentując wyniki kontroli, przeprowadzonej w 2008 roku przez oddziały wojewódzkie NFZ.

– Nie można akceptować sytuacji, gdy pacjent idzie do szpitala z błahym rozpoznaniem, a wychodzi z rozpoznaniem nowotworu tylko i wyłącznie dlatego, że lekarz liczył na wyższy zysk dla swojej placówki.

Skontrolowano średnio co trzecią placówkę oferującą świadczenia szpitalne. Płatnik zakwestionował świadczenia na kwotę 35 mln zł. Szpitale zapłaciły kary finansowe na łączną kwotę 20 mln zł.

Wielu świadczeniodawców popełniło nieprawidłowości i błędy. Jednak zdaniem prezesa Paszkiewicza, najbardziej niepokojącym zjawiskiem jest świadome fałszowanie dokumentacji medycznej. Zwykle chodziło o wpisywanie innego niż faktycznie rozpoznania.

– W dokumentacji była wpisywana i rozliczana procedura droższa, podczas gdy w rzeczywistości szpital wykonywał procedurę tańszą – powiedział prezes.

Urzędnicy Funduszu kontrolujący dokumentację już po wprowadzeniu systemu jednorodnych grup pacjentów (JGP), mieli ułatwione zadanie. Zdaniem Paszkiewicza, przy rozliczaniu w systemie JGP, sprawa staje się bardzo prosta.

– Wystarczy pierwsza strona historii choroby pacjenta oraz książka operacyjna, w której muszą być zapisane wykonane procedury z klasyfikacji ICD 9. To jest potem porównywane z rozpoznaniem postawionym pacjentowi według klasyfikacji procedur ICD 10, a następnie przesłanym do rozliczenia z NFZ.Te wszystkie elementy muszą być zgodne, jeśli zgodne nie są, oznacza to nieprawidłowości.

Zdaniem Paszkiewicza, najgorsze jest to, że błędną informację o swoim stanie zdrowia otrzymuje pacjent. Lekarz zachowując pewną konsekwencję i przedstawiając fałszywe rozpoznanie do rozliczenia płatnikowi, podobnie fałszywe rozpoznanie stawia w karcie wypisowej pacjenta. Zdarza się, że pacjent z takim rozpoznaniem trafia do innego szpitala i dopiero tam następuje weryfikacja rozpoznania.

– Niepokój wzbudzają także publiczne wypowiedzi przedstawicieli samorządu lekarskiego sankcjonujące fałszerstwa – powiedział prezes, powołując się na wypowiedź Andrzeja Włodarczyka, przewodniczącego Okręgowej Rady Lekarskiej w Warszawie, na łamach miesięcznika Rynek Zdrowia (4/2009), według którego, „niektórych procedur w JGP nie uwzględniono, trzeba więc wpisać fałszywe rozpoznanie, aby uzyskać z NFZ środki za ich wykonanie“.

Najwięcej nieprawidłowości zostało ujawnionych w szpitalach klinicznych, dużych placówkach wojewódzkich i poradniach specjalistycznych.

Prezes Funduszu dodał, że na karach umownych w niektórych przypadkach sprawa się nie zakończy. Fałszerstwo dokumentacji medycznej zakończy się złożeniem zawiadomienia do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez lekarza, który podpisał się pod dokumentacją oraz dyrektora szpitala, który taki stan rzeczy akceptował.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH