Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich ratuje poparzonych od 12 lat. Kadra jest doświadczona i dysponuje nowoczesnym sprzętem. Ma więc świetne wyniki w leczeniu i trafiają tu najtrudniejsze przypadki.

Mariusz Nowak, dyrektor siemianowickiego Centrum, twierdzi jednak, że od lipca 2008 roku szpital dopłaca do każdego pacjenta. Wówczas wszedł w życie nowy system rozliczania świadczeń medycznych w ramach Jednorodnych Grup Pacjentów.

Pacjenci oparzeniówek zostali podzieleni na dwie grupy: z oparzeniami poniżej 19 proc. powierzchni ciała i powyżej 19 proc., a leczenie wszystkich osób z oparzeniami powyżej 19 proc. wycenione jest tak samo – niezależnie od tego, czy chodzi o obrażenia 20, czy 90 proc. powierzchni ciała.

NFZ nie zwraca również pieniędzy za leczenie oparzeń dróg oddechowych, bo system nie zna takich oparzeń. W przypadku przeszczepów skóry płaci tylko za jeden, bo nie przewiduje wykonania po raz drugi tego samego zabiegu. W efekcie, od wprowadzenia nowego systemu, siemianowickie Centrum dołożyło do leczenia pacjentów 4 mln zł. – informuje Newsweek.

Narodowy Fundusz Zdrowia poinformował, że 20 stycznia doszło do spotkania z ekspertami w dziedzinie oparzeń, a w połowie marca NFZ opracował projekt zmian, który uwzględnia m.in. zróżnicowaną stawkę za leczenie pacjentów z poparzeniami powyżej 19 proc. powierzchni ciała. Niestety, projekt jest wciąż konsultowany, a jego ostateczny kształt nieznany.

Więcej: http://www.newsweek.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH