Kiedy do Centrum Leczenia Oparzeń trafili poparzeni górnicy w wyniku wybuchu metanu z Kopalni Wujek-Śląsk, wizytująca placówkę minister zdrowia Ewa Kopacz zapewniała, że szpital dostanie pieniądze za każdą, najdroższą nawet terapię zastosowaną u rannych, a także na hodowlę komórek skóry.

Po dwóch miesiącach od tragedii, jak informuje Gazeta Wyborcza, CLO nie dostało żadnych dodatkowych pieniędzy, a NFZ odmawia zwiększenia kontraktu. Na łamach dziennika dyrektor oparzeniówki Mariusz Nowak stwierdza, że CLO wyczerpało  limit planowych operacji i obecnie przyjmuje jedynie pacjentów w stanach nagłych.

– Wszystkie procedury, które związane są z leczeniem poszkodowanych górników nie zostały jeszcze rozliczone. Trudno więc twierdzić, że Fundusz za nie nie zapłacił, skoro nie ma na razie podstaw, aby za nie zapłacić – mówi portalowi ryekzdrowia.pl Jacek Kopocz, rzecznik Śląskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ w Katowicach.

Jacek Kopocz potwierdza, że jeżeli koszty leczenia górników, będą wyższe niż standardowe, to za zgodą płatnika istnieje możliwość rozliczeń w sposób indywidualny każdego z tych pacjentów.

– Do momentu, kiedy nie jest zakończona procedura, nie może być ona rozliczona. Z naszej strony jest tutaj pełna otwartość dotycząca rozliczenia i sfinansowania wszystkich procedur, oczywiście po ich zakończeniu i złożeniu odpowiednich dokumentów potrzebnych do ich rozliczenia. Na razie nie mieliśmy jeszcze żadnego sygnału, aby te procedury miały się zakończyć – dodaje rzecznik śląskiego NFZ.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH