Sieć szpitali na horyzoncie. Instrukcja, jak uciec spod gilotyny finansowej Jak przekonuje Andrzej Sośnierz, Jedyną motywacją łączenia szpitali jest chęć ratowania się przed skutkami ustawy Fot. Archiwum

Niektóre samorządy w obawie przed wejściem w życie ustawy o sieci szpitali łączą podległe sobie placówki w jeden podmiot. - Żaden wzgląd - ani ekonomiczny, ani funkcjonalny - nie uzasadnia tych połączeń. Jedyną motywacją jest chęć ratowania się przed skutkami ustawy - ocenia były prezes NFZ Andrzej Sośnierz.

Przypomnijmy: Ministerstwo Zdrowia przedstawiło rządowi projekt ustawy wprowadzający od 1 lipca br. system podstawowego szpitalnego zabezpieczenia świadczeń opieki zdrowotnej (PSZ), czyli tzw. sieć szpitali, w ramach której placówki miałyby zagwarantowaną umowę z NFZ.

Gwarancja finansowania
Ustawa wprowadza rewolucyjną zmianę - odstąpienie od finansowania pojedynczych przypadków i procedur na rzecz finansowania w formie ryczałtu obejmującego całość opieki w danym okresie. Wprowadzony ma być też mechanizm gwarantujący powiązanie kwoty ryczałtu na dany rok z poziomem realizacji świadczeń w roku poprzednim.

- Na funkcjonowanie tzw. sieci szpitali trafi 91 proc. środków, z których obecnie finansowane jest leczenie szpitalne - poinformował 13 lutego minister Konstanty Radziwiłł. Pozostała, niewielka część środków będzie kontraktowana w postępowaniu konkursowym na starych zasadach.

Resort zdrowia przekonuje, że regulacja poprawi dostęp do leczenia specjalistycznego, umożliwi lepszą koordynację świadczeń szpitalnych i ambulatoryjnych, ułatwi długofalową politykę kadrową oraz ograniczy marnotrawstwo zasobów.

Co najważniejsze zmiany mają zapewnić stabilność finansowania dla dużych jednostek, które zapewniają pełnoprofilową opiekę, co poprawi dostęp do kompleksowego leczenia.

Zmiana systemu - pacjent obciążeniem
Zdaniem oponentów skutki wejścia w życie ustawy będą jednak opłakane. - Obecnie za pacjentem idą pieniądze. Czyli, jeśli do szpitala trafia pacjent, to razem z nim placówka otrzymuje tytuł do uzyskania pieniędzy z NFZ - mówi Andrzej Sośnierz z klubu parlamentarnego PiS.

- Po zmianach będzie odwrotnie: pieniądz przyjdzie przed pacjentem. Pieniądze będą z góry w szpitalu, będzie już budżet, będą miliony, a następnie przyjdą pacjenci i będą generowali koszty - tłumaczy .

- To odrzucenie aktualnej logiki ze szkodą dla pacjenta. Pacjent staje się obciążeniem, a nie przychodem - podsumowuje.

Poziomy zabezpieczeń
Po tej fundamentalnej krytyce czas na obiekcje menedżerów szpitali. Zasadnicze są takie: jakie są zasady kwalifikacji do sieci i czy moja placówka się w niej znajdzie? A jeśli nie, jak temu przeciwdziałać?

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH