"Gazeta Wyborcza" zamieściła rozmowę z minister zdrowia Ewą Kopacz, w której stwierdziła, że mimo iż projekt, który jest w Sejmie, nie zakładał oddłużenia i nie pasuje do nowej koncepcji, prace będą trwały w Sejmie.

– Nie da się wszystkiego w sposób legislacyjny zapisać bez wad. Pytanie, na ile opozycja będzie chciała odpowiedzialnie w tym współuczestniczyć. Lepiej się zastanowić, jak wesprzeć tę reformę – stwierdziła Kopacz.

– Posłowie PO pomogą i przypilnują, żeby wszystko było dobrze. Jeśli poprawki coś skorygują, albo usprawnią, to jesteśmy na nie otwarci i oczywiście będziemy je przyjmować. Natomiast nie wyobrażam sobie, żeby podczas prac komisji senackiej czy sejmowej ktoś nagle zepsuł koncepcję – powiedziała minister zdrowia.

Tłumaczyła także, że projekt rządowy ustawy o ZOZ-ach został przekazany do Sejmu jako propozycja poselska po to, by uniknąć długich i żmudnych konsultacji międzyresortowych, przez które musi przejść projekt rządowy: – Dzięki temu projekt miał być przyjęty szybciej. I to jest szybsza ścieżka. Tylko że w trakcie prac w podkomisji zareagowano m.in. na sugestie i rekomendacje "białego szczytu". Zebraliśmy propozycje poprawek. Nawet bardzo dobra koncepcja zawsze może być jeszcze lepsza. I do tego zmierzamy. Oddłużenie będzie w oddzielnej ustawie, tzw. wprowadzającej cały pakiet reform w zdrowiu.

Ewa Kopacz obawia się, że  prezydenckie weto wobec ustawy o zakładach opieki zdrowotnej wprowadzającej przekształcenie ich w spółki oznacza jednocześnie rezygnację z oddłużenia. Bo z oddłużenia szpital będzie mógł skorzystać, dopiero po przekształceniu się w spółkę.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH