Na wniosek klubu parlamentarnego PiS w czwartek (10 września) w Sejmie odbyła się dyskusja o sytuacji w służbie zdrowia.

Jak podkreślił w imieniu wnioskodawców Czesław Hoc (PiS), na koniec drugiego kwartału tego roku szpitale i przychodnie miały ponad 9 mld zł długów. Rosną zobowiązania wymagalne, NFZ nie płaci za nadwykonania, dramatycznie wydłużają się kolejki do leczenia, na niektóre zabiegi czeka się latami, a na wizytę u specjalisty - po kilka miesięcy.

Według minister zdrowia Ewy Kopacz mówienie o dramatycznej sytuacji w służbie zdrowia jest budowaniem słupków poparcia na straszeniu pacjentów, co uznała za nieetyczne. Podkreśliła, że obecnie sytuacja jest znacznie lepsza niż dwa lata temu, gdy rządził PiS.

Przypomniała, że obecnie więcej wydaje się m.in. na chemioterapię niestandardową, dopłaty do leków, ratownictwo przedszpitalne. Podkreśliła, że zobowiązania wymagalne szpitali wzrosły jedynie w obszarze zobowiązań wobec pracowników.

Mówienie przez PiS o strajkach w służbie zdrowia uznała za hipokryzję. Przypomniała, że w 2007 r. protestów personelu medycznego było nieporównywalnie więcej niż obecnie. Zaapelowała też zadbanie o pacjenta, ponad podziałami politycznymi.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH