esanok.pl/Rynek Zdrowia | 13-01-2017 15:25

Sanok: porodówka ostatecznie zamknięta

Porodówka, oddział ginekologiczno-położniczy i noworodkowy w sanockim SP ZOZ nie będą reaktywowane. Przynajmniej na razie - informuje portal esanok.pl.

Funkcjonowanie sanockiej porodówki powodowało, że trzeba było rocznie dopłacać do tego interesu 1,7 mln zł z kasy szpitalnej. Fot. archiwum

Oświadczenie dyrektora szpitala nie pozostawia wątpliwości, że reaktywacja nie była możliwa z powodu braku kadry lekarskiej.

Decydujący był rachunek ekonomiczny i możliwość pozyskania kadry lekarskiej. Niemożność wypełnienia tego drugiego szczegółowo objaśnił dyrektor Henryk Przybycień w swoim oświadczeniu.

Dodatkowo, jak twierdzi szef PiS w powiecie sanockim, który brał udział w rozmowach, żaden lekarz nie chciał podjąć walki o przywrócenie tych oddziałów, a jak już taki znalazł się, to lekarze, którzy wcześniej deklarowali współpracę, odmówili.

Jeśli chodzi o finanse, to funkcjonowanie porodówki powodowało, że trzeba było rocznie dopłacać do tego interesu 1,7 mln zł z kasy szpitalnej.

Jak podkreśla jeden z radnych, to nie jest tylko problem Sanoka. W regionie również inne szpitale mają problemy z utrzymaniem oddziałów, np. Kolbuszowa i Mielec. Te trudności wynikają z niedoszacowania procedur porodowych.

Więcej: www.esanok.pl