Od stycznia przyszłego roku powiatowe stacje sanitarno-epidemiologiczne przejdą w gestie starostów.

Nie akceptują tego pracownicy sanepidów, a związkowcy z NSZZ "Solidarność" protestują przeciwko reformie w obawie przed zwolnieniami w stacjach powiatowych tych pracowników, którzy zajmowali się kontrolą szpitali. Po wprowadzeniu zmian w życie nie będą potrzebni - informuje Dziennik Polski.

Szpitale powiatowe będą bowiem kontrolowane przez pracowników wojewódzkich stacji sanepidu, nie zaś - jak obecnie - przez inspektorów stacji powiatowych. Oznacza to, że jeśli w szpitalu powiatowym pojawi się sepsa, nadzór epidemiologiczny będzie mógł sprawować tylko pracownik ze stacji wojewódzkiej.

Jak mówi Danuta Węgrzyn z sanepidu w Tarnowie, upłyną nie tylko bezcenne godziny zanim ów pracownik dojedzie, to wzrosną jeszcze koszty, ponieważ trzeba będzie zapłacić za jego dojazd, hotel, itp.

Podobny system - w formie eksperymentu - został wprowadzony na dwa lata w 1999 r. Funkcjonowanie Inspekcji Sanitarnej bardzo negatywnie wtedy oceniło zarówno Biuro Bezpieczeństwa Narodowego, jak i Najwyższa Izba Kontroli - przypomina Dziennik Polski.

Powiatowe stacje sanitarno-epidemiologiczne podlegają obecnie stacjom wojewódzkim, a te  Głównemu Inspektoratowi Sanitarnemu w Warszawie.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH