Sandauer przeciwko zatrudnianiu lekarzy na umowach śmieciowych Adam Sandauer; FOT. PTWP

Lekarze, chcąc mieć większe zarobki, doprowadzili do sytuacji, że sami się zatrudniają we własnej firmie, która podpisuje kontrakt ze szpitalem. Ta firma odpowiada za to, czy pracownik dostanie urlop - byleby jak najwięcej pieniędzy zostawało w kieszeni - mówi w wywiadzie dla Dziennika Łódzkiego Adam Sandauer, prezes Stowarzyszenia Pacjentów Primum Non Nocere.

Sandauer odniósł się do tragedii w Szpitalu Powiatowym w Białogardzie, gdzie 8 sierpnia, podczas czwartej doby pełnienia dyżuru, zmarła anestezjolog. Lekarka pracowała na samozatrudnieniu i szpital nie mógł normować jej czasu pracy.

- Poza przepisami prawa jest jeszcze zdrowy rozsądek. Jest po prostu idiotyzmem to, że lekarz pracuje na umowach śmieciowych - uważa Adam Sandauer. Dodał, że w szpitalach "oszczędza się na wszystkim, na czym da się zaoszczędzić".

- Umowy śmieciowe w ogóle są nieszczęściem, a już w przypadku zawodów zaufania publicznego ta forma zatrudnienia w ogóle nie powinna mieć miejsca. Proszę sobie tylko wyobrazić, że żołnierz zakłada firmę, państwo posyła go jako wynajętą firmę na zagraniczną misję, a on oszczędza na amunicji, bo firma musi zarabiać. Kompletny absurd - stwierdza w rozmowie z Dziennikiem Łódzkim prezes Stowarzyszenia Pacjentów Primum Non Nocere.

Zaznacza, że kierowca ciężarówki czy autobusu nie może jechać dłużej, niż pozwalają przepisy. - Dlaczego zatem lekarz może pracować przez kilka dób? Bo ma możliwość podpisania umowy śmieciowej - odpowiada Sandauer.

www.dzienniklodzki.pl

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH