Od 1 października rosną ceny za pobyt w sanatorium. Zmniejsza się też liczba przysługujących pacjentom zabiegów. Może to wpłynąć negatywnie na dostępność do leczenia sanatoryjno-uzdrowiskowego.
Zgodnie z nowelizacją rozporządzenia ministra zdrowia, za pobyt w pokoju jednoosobowym, czyli za wyżywienie i zakwaterowanie, w okresie od 1 października do 30 kwietnia trzeba będzie płacić 26 zł dziennie, zaś od 1 maja do 30 września - 33 zł. Pobyt w pokoju dwuosobowym będzie kosztował odpowiednio - 16 i 22 zł.
Ceny rosną od 0,50 gr do 1,5 zł za pokoje o określonym standardzie, a zamiast 120 zabiegów będzie ich tylko 96 - informuje Dziennik Zachodni. Tylko w woj. śląskim 50 tys. osób złożyło w tym roku do śląskiego oddziału NFZ wnioski o przyznanie im pobytu w jednym ze 107 sanatoriów, z którymi Fundusz ma podpisane umowy.
Zdaniem prof. Aleksandra Sieronia, śląskiego konsultanta wojewódzkiego w dziedzinie balneologii i medycyny fizykalnej, kierownika Katedry i Kliniki Angiologii i Medycyny Fizykalnej w Bytomiu, zwiększenie kosztów leczenia sanatoryjno-uzdrowiskowego wpłynie negatywnie na jego dostępność.
- Typową grupą odbiorców leczenia sanatoryjno-uzdrowiskowego są ludzie starsi, pacjenci po urazach, bądź po wypadkach. Ta grupa ludzi na ogół jest nisko uposażona - mówi nam prof. Aleksander Sieroń. Jego zdaniem zależność pomiędzy kosztami leczenia sanatoryjnego, a liczbą osób z tej biedniejszej grupy, które zdecydują się na leczenie, jest bardzo prosta: im większe są koszty, tym mniejsza liczba osób skorzysta z leczenia.
Tymczasem, jak tłumaczy profesor, lecznictwo sanatoryjno-uzdrowiskowe można zaliczyć do działu medycyny prewencyjno-profilaktycznej, która przynosi ogromne oszczędności w systemie ochrony zdrowia, ponieważ powoduje mniejsze zapotrzebowanie na wysokokosztowe procedury terapeutyczne.
Według profesora, schorzenia układu kostno-stawowego, powodujące zmiany związane z układem ruchu, układem krążenia, to dyscypliny, których ekonomizacja jest korzystna wtedy, gdy jest prawidłowo prowadzona część sanatoryjno-uzdrowiskowa leczenia.
Ministerstwo Zdrowia tłumaczy wzrost opłat podwyżkami cen żywności i energii, a zmniejszenie liczby zabiegów faktem, że i tak w czasie turnusów nie udaje się ich zwykle wykorzystać.
Czytaj więcej: leczenie uzdrowiskowe | sanatoria | uzdrowiska | Aleksander Sieroń
WHO wzywa kraje zachodniego Pacyfiku do walki z trądem