Samorządy zdesperowane. Fundują lekarzom stypendia, dodatki, dopłaty do mieszkań…  Zdesperowane samorządy fundują lekarzom stypendia, dodatki, dopłaty do mieszkań… Fot. Piotr Waniorek

Szybkiego rozwiązania kryzysu kadrowego nie widać, więc samorządy biorą sprawy w swoje ręce. Usiłują ściągnąć lekarzy do podległych sobie placówek za pomocą stypendiów, dodatków, a nawet dopłat do mieszkań. Czy aktywne zaangażowanie jednostek samorządu terytorialnego (JST) w tego typu dofinansowanie służby zdrowia to właściwe rozwiązanie?

Według prezesa Związku Powiatów Polskich Ludwika Węgrzyna, z powodu braku kadry kilkadziesiąt szpitali powiatowych ma ogromne problemy, na pograniczu zamknięcia.

Czy jednak każdy samorząd w  podbramkowej sytuacji będzie stać na to, aby np. zaoferować 15 tys. zł pensji i mieszkanie dla lekarza internisty, który podejmie pracę w lokalnej placówce - tak jak to zrobił kilka tygodni temu starosta kluczborski?

Z kolei Szczecin sfinansuje młodym lekarzom, pielęgniarkom, ratownikom czy technikom medycznym połowę wkładu własnego na mieszkanie z towarzystwa budownictwa społecznego. W ten właśnie sposób chce zatrzymać kadry medyczne w mieście.

Media informują też, że Wadowice zachęcają rezydentów specjalizujących się w chorobach wewnętrznych dodatkowym 1000 zł miesięcznie, a Oświęcim płaci 2 tys. zł miesięcznego stypendium studentom, którzy po rezydenturze będą praktykować w miejskim szpitalu.

Natomiast 900 tys. zł w postaci stypendiów dla uczących się na Wydziale Lekarskim Uniwersytetu Zielonogórskiego trafi do tych, którzy zdecydują się praktykować po studiach w województwie lubuskim.

Wymuszone wsparcie
Na proste pytania: czy takie wsparcie jest potrzebne i czy tak być powinno, lekarze odpowiadają, że przecież nikt nie będzie się oburzał z tego powodu, wręcz przeciwnie.

- Nawet przyjmujemy z zadowoleniem, że te dodatkowe środki i stypendia w pewien sposób łagodzą złą sytuację kadrową i finansową. Ale to nie powinno tak wyglądać, bo wtedy do końca nie wiadomo, kto za co odpowiada. Samorządy w zasadzie nie powinny finansować placówek, a jak wiadomo dokładają do swoich szpitali - stwierdza Krzysztof Bukiel, przewodniczący OZZL.

 Miałoby to sens - jego zdaniem - gdyby przyjąć taki model, że samorządy całkowicie przejmują odpowiedzialność - finansują, prowadzą zakłady opieki zdrowotnej, jak w niektórych krajach europejskich. Sęk w tym, że u nas mamy jedynie do czynienia z wymuszoną sytuacją dodatkowego wsparcia przez samorządy.

Co lekarzy nie musi oburzać, oburza jednak samorządowców. Nie podoba im się to, że przy pomocy samorządów załatwia się problem, który nie powinien być ich problemem.

Rozwiązywanie problemu cudzymi rękami

comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH