Samorządy zawodowe: rozporządzenie MZ grozi upolitycznieniem wyboru ordynatora

Rozporządzenie ministra zdrowia dotyczące sposobu przeprowadzenia konkursu na stanowiska kierownicze w podmiocie leczniczym umożliwia dyrektorowi placówki powołanie do sześciu swoich przedstawicieli w składzie komisji konkursowej. Samorządy lekarski i pielęgniarski ostro sprzeciwiają takiemu rozwiązaniu.

Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Maciej Hamankiewicz wraz z prezes Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych Grażyną Rogalą-Pawelczyk wystosowali do szefa resortu zdrowia wspólne oświadczenie dotyczące rozporządzenia z dnia 6 lutego 2012 r. w sprawie sposobu przeprowadzania konkursu na niektóre stanowiska kierownicze w podmiocie leczniczym nie będącym przedsiębiorcą.

Przeciwko treści i formie

W oświadczeniu, samorządy dwóch najliczniejszych zawodów ochrony zdrowia wyrażają sprzeciw nie tylko wobec jego zapisów, lecz także wobec sposobu, w jaki zapisy te znalazły się w rozporządzeniu.

''Istotą konsultacji społecznych jest przedstawienie przez władze swojego planu działania partnerom, których działania dotyczą, wysłuchanie ich opinii, wprowadzenie zmian i poinformowanie o ostatecznej decyzji. Samorządy zawodowe, zgodnie z przepisami ustawowymi, mają między innymi ustawowo zagwarantowane działanie w zakresie opiniowania i  zajmowania stanowiska w sprawach organizacji ochrony zdrowia'' - podkreślają w piśmie do ministra zdrowia przedstawiciele lekarzy i pielęgniarek.

Wskazują na paragraf 10 pkt 3 ppkt b, pkt 4 ppkt b i pkt 5 ppkt b, jakie odnoszą się do prowadzenia postępowań konkursowych.

''Przewidywany w tym przepisie udział komisji konkursowej, dokonującej wyboru na stanowiska kierownicze w podmiotach leczniczych, jest nie do przyjęcia. Podejmowanie takich działań przez ministra zdrowia nie tylko kłóci się z ideą konsultacji społecznych, ale jest wręcz lekceważeniem partnerów społecznych'' - piszą Grażyna Rogala-Pawelczyk oraz Maciej Hamankiewicz.

Liczne zagrożenia
Wymienione przez prezesów NRPiP oraz NRL paragrafy stanowią, że w przypadku, gdy postępowania konkursowe dotyczą stanowiska ordynatora, stanowiska naczelnej pielęgniarki lub przełożonej pielęgniarek czy stanowiska pielęgniarki oddziałowej - w skład komisji wchodzi ''od trzech do sześciu przedstawicieli kierownika podmiotu leczniczego''.

Poza tym w skład komisji, np. gdy postępowanie konkursowe dotyczy stanowiska ordynatora, wchodzić będą: po jednym przedstawicielu okręgowej rady lekarskiej i pielęgniarskiej, dwaj lekarze w danej lub pokrewnej dziedzinie medycyny, przedstawiciel podmiotu tworzącego.

W rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl Maciej Hamankiewicz zwraca uwagę, że możliwość powoływania w skład komisji ''od trzech do sześciu przedstawicieli kierownika podmiotu leczniczego'' niesie ze sobą liczne zagrożenia.

- Jeśli dyrektor szpitala skorzysta z możliwości powołania sześciu swoich przedstawicieli, wybór kandydatury najlepszej pod względem merytorycznym będzie stał pod znakiem zapytania - wskazuje prezes NRL.

Co z niezależnością?

- Decyzję o tym, kto będzie zajmował stanowiska ordynatorów, szefów oddziałów, będą podejmowali de facto tylko ich przełożeni - dyrektorzy lecznic. Dyrektorzy natomiast są powoływani przez podmioty tworzące, co grozi upolitycznieniem decyzji o tym, kto będzie kierował oddziałami - dodaje Macie Hamankiewicz i podkreśla, że ordynator musi umieć czasami przeforsować u dyrektora szpitala rozwiązania korzystne dla pacjentów.

- Czy ordynator wybrany przed dyrektora będzie umiał to zrobić? W świetle zapisów tego rozporządzenia, przepada niezależność ordynatorów - zaznacza Maciej Hamankiewicz.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH