Samorząd województwa: tylko utworzenie spółki ocali szpital w Kościerzynie

O przyszłości zadłużonego Szpitala Specjalistycznego w Kościerzynie mówi w wywiadzie dla Dziennika Bałtyckiego Jolanta Sobierańska-Grenda, dyrektor departamentu zdrowia Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego.

Przypomnijmy, że w 25 lutego br. sejmik województwa podjął uchwałę intencyjną ws. przekształcenia placówki - której zobowiązania sięgają ok. 90 mln zł - w spółkę samorządową.

- Podjęte zostaną dalsze czynności zmierzające do realizacji celu, m.in. sporządzenie aktu przekształcenia wraz z aktem założycielskim, rejestracja spółki w KRS, negocjacje z wierzycielami, złożenie wniosku do Ministerstwa Zdrowia o udzielenie dotacji na spłatę części zobowiązań placówki oraz rozliczenie udzielonej dotacji - informowała pod koniec lutego portal rynekzdrowia.pl Ludmiła Jezierska z z biura prasowego Urzędu Marszałkowskiego.

- Wszelkie działania właściciela tego szpitala, czyli samorządu wojewódzkiego, są teraz nastawione na poprawę jego sytuacji finansowej, restrukturyzację zadłużenia i podjęcia jak najlepszych decyzji co do jego przyszłości - stwierdza w rozmowie z Dziennikiem Bałtyckim Jolanta Sobierańska-Grenda, dyrektor departamentu zdrowia Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego.

Zaznaczyła, iż obecna dyrekcja szpitala, jak i Urząd Marszałkowski, wciąż analizują dokumenty i decyzje podejmowane w przeszłości.

- Na dziś najważniejsza jest stabilizacja finansów szpitala, bo musi on na bieżąco regulować swoje należności, a przede wszystkim wypłacać pensje pracownikom. Przy tak olbrzymiej skali zobowiązań i braku naszej interwencji taka groźba byłaby wkrótce realna. Robimy więc wszystko, by ten szpital zbilansować - powiedziała dyrektor.

Przypomniała, iż samorząd województwa, przekształcając szpital w spółkę, przejmie znaczną część zadłużenia lecznicy - 40 mln zł - i liczy na odzyskanie z tej kwoty 16,5 mln zł w ramach dotacji rządowej.

- To historyczna szansa dla szpitala w Kościerzynie, że samorząd zdecydował się przejąć tak dużą część jego olbrzymiego przecież długu. Odbędzie się to kosztem inwestycji z innych działów - dróg, kultury. Gdyby się na to nie zdecydował, szpitalowi groziłaby likwidacja - przyznaje Jolanta Sobierańska-Grenda.

Więcej: dziennikbaltycki.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH