Salon na bloku operacyjnym? Sypialnia w izolatce, a pokój dziecięcy na oddziale noworodków? Magistrat w Gorzowie Wielkopolskim zgadza się na budowę domów i mieszkań na terenie obecnego szpitala.

Jeśli znajdzie się inwestor, będzie mógł wybudować nowe budynki z mieszkaniami np. od strony ul. Teatralnej oraz zaadaptować istniejące obiekty poszpitalne. Zgodnie z opinią konserwatora zabytków, nie można wyburzyć dawnego Pruskiego Instytutu Higieny, czyli byłego oddziału zakaźnego (ostatnio dziecięcego) przy ul. Warszawskiej, budynku stojącego w południowej części ul. Szpitalnej oraz dawnej kostnicy. Natomiast z pejzażu miasta może zniknąć główny budynek (cały obiekt na rogu Warszawskiej i Szpitalnej) z charakterystyczną sienią. Konserwator dopuszcza jego wyburzenie, pod warunkiem odtworzenia fasad i architektonicznych detali. Zdaniem Roberta Piotrowskiego, znawcy historii Gorzowa, wyburzenie starych zabudowań byłoby dużą stratą. - Te powstałe przed 1945 r. budynki wpisały się w krajobraz miasta. Związana jest z nimi historia gorzowskiego szpitalnictwa - ocenia.

Dwa przetargi na sprzedaż kompleksu szpitalnego przy ul. Warszawskiej nie dały rezultatu. Na pierwszy przetarg w maju nie wpłynęły żadne oferty. Podobnie na drugi, który miał być rozstrzygnięty w październiku, nie zgłosił się żaden chętny, choć cena z 30 mln zł została obniżona o 3,5 mln zł. Po pierwszej próbie sprzedaży szpitala specjaliści od nieruchomości wytknęli Urzędowi Marszałkowskiemu, że popełnił podstawowe błędy w przygotowaniu oferty. Ówczesny zarząd województwa nie wystąpił do prezydenta Gorzowa i rady miasta z wnioskiem o zmianę planu zagospodarowania przestrzennego, nie podzielił terenu na mniejsze działki i w ogóle nie współpracował z władzami Gorzowa przy sprzedaży tak ważnego dla miasta obszaru.

Na ostatnim posiedzeniu zarząd województwa postanowił zlecić opracowanie koncepcji zagospodarowania tego miejsca wraz z wizualizacją. Nad ceną władze województwa jeszcze nie dyskutowały. Zdaniem wicemarszałka, nie powinna być obniżona. Prezydent Gorzowa Tadeusz Jędrzejczak  uważa jednak, że zarząd powinien mocno zastanowić się nad rzeczywistą wartością tego terenu. - Cena 30 mln zł za teren zabudowany obiektami do wyburzenia i budynkami zabytkowymi jest wygórowana. Miasto sprzedało w ub.r. podobnej wielkości działkę za 11 mln zł - mówi.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH