Korzyści
Ewa Potocka, dyrektor Szpitala Powiatowego w Chrzanowie, który już dwukrotnie przechodził proces akredytacyjny przyznaje, że pierwsze podejście do akredytacji miało charakter prestiżowy: – Chodziło o podniesienie rangi szpitala. Porównywaliśmy się zawsze ze szpitalem w Suchej Beskidzkiej, który już miał akredytację. Nie mogliśmy pozostać w tyle...
Później szpital liczył na to, że akredytowanym placówkom NFZ podniesie, chociaż minimalnie, wartość punktu. – I był taki moment – mówi Ewa Potocka, kiedy Małopolski Oddział NFZ usługi świadczone przez placówki akredytowane wyceniał nieco wyżej.
Dyrektor chrzanowskiego szpitala zauważa, że w związku z tym, że jakość kosztuje, należałoby się spodziewać, że zostanie to zauważone przez płatnika.
Ewa Potocka uważa też, że akredytacja oraz ISO, które posiada szpital, ułatwią zawieranie umów z firmami ubezpieczeniowymi, gdy wejdą w życie dodatkowe ubezpieczenia zdrowotne.
Świdnica: prowizje zróżnicowały zarobki i poróżniły personel