Spełnienie poniżej 70 proc. standardów oznacza, że placówka otrzymuje odmowę przyznania akredytacji CMJ.
Akredytacje na rok (warunkowe) zdarzają się wcale nierzadko. Przekonał się o tym, m.in. Szpital Powiatowy w Nowej Dębie, który, by uzyskać ostateczną akredytację z komitetu terapeutycznego musiał wyłonić komitet ds. szpitalnej polityki antybiotykowej, a z zespołu ds. zakażeń wewnątrzszpitalnych – zespół ds. kontroli zakażeń oraz powołać komitet transfuzjologiczny.
Roman Dębski, dyrektor Szpitala Powiatowego w Nowej Dębie uważa, że chociaż wprowadzenie procedur związanych z akredytacją jest kosztowne, to warto się o nią pokusić.
– Akredytacja pozwala ocenić, czy dany szpital jest w stanie wykonać usługę przy zachowaniu najwyższej jakości i wyśrubowanych standardów, ustalonych przez jednostkę akredytacyjną dla placówek służby zdrowia – mówi dyrektor Dębski.
– Nie można w żaden sposób oszukać wizytatorów – twierdzi Grażyna Oleksik, koordynator ds. jakości usług medycznych w SZP ZOZ im. dr Józefa Psarskiego w Ostrołęce. – Ich ocena opiera się nie tylko na obserwacji istniejącego stanu, ale także na przeglądzie losowo wybranej dokumentacji, wywiadzie bezpośrednim z personelem, pacjentami i odwiedzającymi.
Przygotowania do wizyty w ostrołęckim szpitalu trwały około 1,5 roku. Po pierwszej wizycie spełnili 74 proc. wymaganych standardów i otrzymali akredytację warunkową na 1 rok, a po roku – na 3 lata.
Newralgiczne obszary
działalności szpitala, w których wyjątkowo trudno o zastosowanie standardów w pełni, to m.in. anestezjologia, gdzie ocenie podlega dokumentowanie 10 standardów. – Najczęściej niska ocena spełnienia standardów wynika z niedostatecznego dokumentowania prowadzonego znieczulenia, braku kompletności historii choroby i braku oceny stanu pacjenta po zabiegu – twierdzi Aleksandra Banaszewska z CMJ.
Problemów przysparza również kategoria opieki nad pacjentem. Tu średni poziom spełnienia standardów wynosi 59 proc. a najbardziej kłopotliwe okazuje się sporządzenie planu tejże opieki przez wielodyscyplinarne zespoły.
Świdnica: prowizje zróżnicowały zarobki i poróżniły personel