Gazeta.pl, DMX/Rynek Zdrowia | 08-04-2011 08:19

Są nowe standardy w ginekologii, ale poród domowy wciąż płatny

W piątek (8 kwietnia) wchodzą w życie nowe standardy Ministerstwa Zdrowia dotyczące opieki nad kobietami ciężarnymi. Określają m.in. to, że kobieta ma prawo wyboru osoby sprawującej nad nią opiekę medyczną i miejsca porodu - poza szpitalem, np. w domu. Za taki poród jednak wciąż trzeba płacić z własnej kieszeni.

Rozporządzenie ministra zdrowia w sprawie standardów postępowania oraz procedur medycznych przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych z zakresu opieki okołoporodowej sprawowanej nad kobietą w okresie fizjologicznej ciąży, fizjologicznego porodu, połogu oraz opieki nad noworodkiem zostało podpisane 23 września 2010 r. Wchodzi w życie 8 kwietnia.

Standardy, przyjęte raczej przychylnie przez środowiska medyczne, wprowadzają między innymi możliwość wyboru miejsca porodu, także poza szpitalem. Jak informuje portal Gazeta.pl, nowe standardy nie zmieniają jednak nic, jeśli chodzi o poród w domu. Nadal będzie on możliwy (po konsultacji z lekarzami na życzenie pacjentek), ale wciąż odpłatnie.

Piotr Olechno, rzecznik Ministerstwa Zdrowia tłumaczy dziennikarzom Gazety, że resort wyśle wniosek do Agencji Oceny Technologii Medycznych (AOTM) dotyczący domowego porodu, w wyniku którego Agencja oceni, czy to świadczenie może być finansowane ze środków publicznych.

Podobne wyjaśnienie rzecznik MZ przekazywał portalowi rynekzdrowia.pl na początku stycznia. Piotr Olechno tłumaczył nam wówczas, że w Ministerstwie Zdrowia trwają prace nad przygotowaniem karty problemu zdrowotnego oraz zlecenia dla prezesa AOTM, celem wydania rekomendacji.

– Po uzyskaniu rekomendacji możliwe będzie zakwalifikowanie świadczenia prowadzenia porodu fizjologicznego w warunkach pozaszpitalnych w rozporządzeniu ministra zdrowia w sprawie świadczeń gwarantowanych w odpowiednim zakresie – zapewniał nas rzecznik.

Także w styczniu przekazał nam informację, że termin, z jakim świadczenie prowadzenia porodu fizjologicznego w warunkach pozaszpitalnych zostanie umieszczone w koszyku świadczeń gwarantowanych nie musi być kompatybilny z terminem wejścia w życie rozporządzenia ministra zdrowia w sprawie standardów postępowania oraz procedur medycznych przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych z zakresu opieki okołoporodowej.

O zamiarze resortu zdrowia dopisania porodu domowego do koszyka świadczeń gwarantowanych, rzecznik informował nas już w listopadzie 2010 r.. Tłumaczył wówczas, że MZ nie może tego zrobić bez pozytywnej opinii AOTM, a wniosek w tej sprawie jest przygotowany i zostanie wysłany do Agencji.

Standardy okołoporodowe oraz możliwość porodów domowych na ogół jest przychylnie przyjmowana przez położne.

– Nowe uregulowania w zakresie porodów zostały dobrze przyjęte przez środowisko położnych, bo ujednolicają zasady sprawowania opieki nad kobietą podczas ciąży, fizjologicznego porodu i połogu, minimalizują nieuzasadnione interwencje medyczne, zbyt często stosowane w polskich szpitalach m.in. nacięcie krocza, cięcia cesarskie – mówiła nam Leokadia Jędrzejewska, konsultant krajowy w dziedzinie pielęgniarstwa ginekologicznego i położniczego.

W przeciwieństwie do położnych, lekarze w większości są przeciwni porodom domowym. Ich zdaniem, porody domowe są obarczone większym ryzykiem, niż szpitalne. Prof. Maciej Kinalski, konsultant w dziedzinie położnictwa i ginekologii województwa podlaskiego, nie wyobraża sobie takiej sytuacji, że pacjentki nagminnie będą rodzić w domach. Obawia się, że w warunkach domowych radzenie sobie z komplikacjami, które przecież dosyć często się zdarzają, będzie bardzo trudne.