Rzetelne ocenianie wyników leczenia jest bardzo trudne, ale możliwe

Należy premiować zainteresowanie szpitali mierzeniem, oceną oraz poprawą jakości udzielanych świadczeń - przyznają w wywiadzie dla miesięcznika Rynek Zdrowia Jerzy Hennig, dyrektor Centrum Monitorowania Jakości w Ochronie Zdrowia oraz Michał Bedlicki, kierownik Działu Standaryzacji CMJ. Poniżej publikujemy fragment tej rozmowy*.

Rynek Zdrowia: - NFZ chce, aby jakość świadczeń stała się ważnym kryterium oceny świadczeniodawców ubiegających się o kontrakty. Fundusz zapowiedział, że oceniane będzie nie tylko posiadanie, ale także wysokość punktacji uzyskanej podczas akredytacji. To chyba dobry kierunek?

Jerzy Hennig: - Bardzo dobrze, że płatnik rozpoczął taką dyskusję. To właściwy kierunek - zaczynamy patrzeć na jakość także przez pryzmat finansów, bo wysoki standard świadczeń wiąże się z wysokimi kosztami. Dlatego świadczenia o wysokiej jakości powinny być odpowiednio opłacane. Jednakowa cena punktu, nieuwzględniająca jakości, nie jest dobrym rozwiązaniem.

Świadczenia zdrowotne nie powinny być przedmiotem swoistego targu. Musimy dążyć do takiego systemu ich finansowania, który będzie premiował podmioty lecznicze posiadające potwierdzenie kryteriów jakościowych. Zdajemy sobie sprawę, że mierzenie jakości nie jest łatwe, ale możliwe, m.in. dzięki odpowiednim wskaźnikom, które należy stosować. Z drugiej strony nie ma wskaźników uniwersalnych, np. dla wszystkich typów jednostek ochrony zdrowia.

- Wśród wielu propozycji parametrów, które można stosować w przyszłości przy ocenie ofert, Fundusz szczególny nacisk położył na wyniki leczenia. Potrafimy je w Polsce dobrze mierzyć?
J.H.: - Rzetelne, obiektywne ocenianie wyników procesu leczenia jest bardzo trudne, ale możliwe. Możemy się poruszać w obszarze wskaźników oraz rejestrów. Posługiwanie się tymi pierwszymi jest stosunkowo proste i mało kosztowne. Natomiast korzystanie z rejestrów to metoda na pewno lepsza, bardziej wiarygodna i miarodajna, ale też zdecydowanie droższa. Kosztami dokumentowania tego, w jaki sposób prowadzona jest działalność lecznicza, jaki jest jej poziom oraz efekty, powinni być obciążeni świadczeniodawcy.

- Placówki nie powinny jednak same siebie oceniać. Tymczasem rejestrów obiektywizujących wyniki leczenia, także tych odległych, brakuje.
J.H.: - Rzeczywiście, takimi bardzo obiektywnymi narzędziami obecnie nie dysponujemy, ale możemy je stworzyć. Oczywiście rejestry nie muszą funkcjonować we wszystkich dziedzinach medycyny oraz obejmować wszystkich jednostek chorobowych. Należy skupić się na tych najbardziej newralgicznych, a także kosztochłonnych.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH