Rodziny pacjentów, którzy stracili opiekę pielęgniarską w domu, zabiegają o częstsze wizyty pielęgniarek POZ i MOPS.
Od 1 marca z katalogu świadczeń została wykreślona tzw. opieka zadaniowa. Uznano, że osobami, które nie zostały objęte opieką długoterminową, powinna zająć się rodzina, opieka społeczna albo pielęgniarki podstawowej opieki zdrowotnej (POZ).
Pielęgniarka POZ pod stałą opieką ma kilkudziesięciu pacjentów, którym musi pobrać krew, zmierzyć poziom cukru, ciśnienie, czasem zmienić opatrunek, ustalić dietę. Nie może poświęć jednemu pacjentowi 1,5 godziny dziennie, czyli tyle, ile poświęcała pielęgniarka zadaniowa.
Dyrektor rzeszowskiego MOPS Luciana Rozborska mówi, że wśród 500 podopiecznych tej instytucji, było sześć osób korzystających z dodatkowej opieki pielęgniarek zadaniowych. Pięcioro z nich zostało bez tej opieki. Jedna ewidentnie wymaga opieki pielęgniarskiej, a nie opiekunek społecznych.
W Przemyślu pielęgniarki z NZOZ Rodzinny nadal opiekują się, charytatywnie, kilkoma pacjentami, którzy nie zostali objęci opieką długoterminową.
Więcej: http://rzeszow.gazeta.pl
Czytaj więcej: opieka długoterminowa | bezpieczeństwo pacjenta
Jest sprzęt, nie ma kontraktu