Rzeszów: marszałek zapewnia - nie będzie zwolnień po połączeniu szpitali - Musimy mieć w Rzeszowie szpital uniwersytecki, kliniczny z prawdziwego zdarzenia - uzasadniał marszałek Władysław Ortyl. Fot. Eliza Madej/PTWP

Marszałek woj. podkarpackiego Władysław Ortyl zapewnił w czwartek (1 września) na konferencji prasowej, że w wyniku połączenia dwóch rzeszowskich szpitali Podkarpackiego Centrum Chorób Płuc (PCChP) i Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr 1 nikt z personelu nie straci pracy.

Ortyl dodał, że o sytuacji w podkarpackiej służbie zdrowia będą rozmawiać radni sejmiku na najbliższej sesji, która odbędzie się 26 września br.

Straty kilku podkarpackich szpitali podległych samorządowi województwa łącznie za ubiegły rok wyniosły 61 mln zł (bez amortyzacji). Dlatego zarząd chce m.in. połączyć dwie rzeszowskie placówki PCChP i szpital wojewódzki nr 1.

Personel tego pierwszego szpitala w ubiegłym tygodniu zorganizował konferencje prasową, na której przedstawiono list otwarty do prezesa Prawa i Sprawiedliwości, krytykujący decyzje marszałka województwa.

- Połączenie obu podmiotów leczniczych jest dla nas niezrozumiałe oraz niezmiernie niekorzystne z punktu widzenia interesu publicznego; zarówno mieszkańców Rzeszowa jak i woj. podkarpackiego - napisali lekarze w liście otwartym do Jarosława Kaczyńskiego. Uważają, że konsekwencją tych działań będzie likwidacja ich szpitala.

Ortyl powiedział w czwartek, że PCChP jest w dramatycznej sytuacji finansowej i funkcjonowanie szpitala jest zagrożone. Natomiast sytuacja finansowa w szpitalu nr 1 jest, według niego, dobra.

- Nie jest zatem prawdą, że łączymy dwóch bankrutów - dodał marszałek i podkreślił, że konsolidacja nie oznacza likwidacji PCChP, szpital ten będzie bowiem "oddzielnym podmiotem w nowym układzie". Zapewnił również, że nikt z personelu nie straci pracy.

Po połączeniu szpitali, które nastąpi prawdopodobnie od 1 stycznia 2017 r., nowy podmiot będzie przekazany Uniwersytetowi Rzeszowskiemu, jako szpital kliniczny.

- Musimy mieć w Rzeszowie szpital uniwersytecki, kliniczny z prawdziwego zdarzenia. To oznacza lepsze procedury, większe środki i lepszy dostęp do środków europejskich i wreszcie będzie to jednostka naukowo-badawcza. Samorząd woj. musi do tego dążyć, bo z punktu widzenia interesu województwa musimy taką placówkę mieć - mówił marszałek.

Ortyl na konferencji przedstawił też nowego dyrektora departamentu zdrowia w urzędzie marszałkowskim - Wojciecha Trzaskę. Tłumaczył, że zmiana była konieczna, aby "zdynamizować proces łączenia obu szpitali".

Trzaska podkreślił, że utworzenie szpitala uniwersyteckiego pozwoli przenieść ciężar finansowania z poziomu województwa na poziom centralny. - A te pieniądze, które mamy przeznaczone na te placówki, będziemy mogli wydać na inne szpitale"- dodał. Zaznaczył, że prowadzi rozmowy na temat kredytu konsolidacyjnego, który zmniejszyłby koszty obsługi długów obu szpitali.

Z wyliczeń, jakie przedstawiono na konferencji wynika, że PCChP za siedem miesięcy br. ma 2,3 mln zł strat (bez amortyzacji), a zobowiązania wymagalne wynoszą 7,7 mln zł. Natomiast Kliniczny Szpital Wojewódzki nr 1, który jest znacznie większy niż PCChP, ma w obecnym roku 7 mln zł strat (bez amortyzacji), a zobowiązania wymagalne wynoszą ponad 17 mln zł.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH