Rzecznik NFZ o raporcie NIK na temat wydatków Funduszu i dostępności do leczenia

- NIK zwrócił uwagę na problemy dotyczące m.in. niewydanych środków finansowych na programy lekowe czy chemioterapię. Ale o tym ile pieniędzy wyda NFZ na leczenie w zakresie chemioterapii czy programów lekowych decydują lekarze - powiedział rzecznik NFZ Andrzej Troszyński, komentując wyniki raportu NIK oceniającego wykonanie planu finansowego NFZ w 2012 roku.

Jak już podawaliśmy, według raportu NIK, NFZ nie wykorzystał w 2012 r. 400 mln zł zaplanowanych na leczenie pacjentów oraz 1,8 mld zł na refundację leków, w związku z wprowadzeniem jej nowych zasad. Fundusz wskazuje natomiast, że Izba oceniła jednak pozytywnie wykonanie planu finansowego w 2012 roku.

- NIK zwrócił uwagę na problemy dotyczące m.in. niewydanych środków finansowych na programy lekowe czy chemioterapię. Ale o tym ile pieniędzy wyda NFZ na leczenie w zakresie chemioterapii czy programów lekowych decydują lekarze. To dobra wiadomość, że na to leczenie nie brakuje pieniędzy - powiedział Andrzej Troszyński.

Dodał, że pozostaje do rozstrzygnięcia kwestia alokacji ośrodków onkologicznych, organizacji udzielania świadczeń, wreszcie liczby specjalistów. Również w kontekście różnic w dostępie do świadczeń na terenie całego kraju.

- Powołany przez prezes Funduszu zespół ds. wyceny zmienił we współpracy ze świadczeniodawcami w połowie bieżącego roku wycenę wskazanych przez konsultant krajową prof. Dobrzańską procedur pediatrycznych. Są prowadzone dalsze prace, dotyczące kolejnych procedur, z których to prac nie wynika jednak konieczność zmiany wyceny - powiedział rzecznik NFZ.

NIK zaleca dopracowanie metod wyceniania usług medycznych w taki sposób, aby odzwierciedlały ich realne koszty, a wycena mogła stać się narzędziem wyrównującym dysproporcje w udzielaniu świadczeń medycznych. Według NIK obecnie poziom cen oferowanych jednostkom służby zdrowia za niektóre świadczenia jest nieadekwatny.

"Fundusz oblicza je na podstawie kosztów z lat poprzednich oraz ogólnych danych epidemiologicznych i statystycznych. W efekcie prawie 40 proc. analizowanych wycen świadczeń kardiologicznych było zaniżonych, a połowa przeszacowana" - wynika z raportu. W ocenie Izby takie sytuacje powodują z jednej strony brak zainteresowania środowiska medycznego zawieraniem kontraktów na niektóre usługi, z drugiej - niegospodarność przy wydawaniu środków publicznych.

NIK szczególnej ocenie poddał też czas oczekiwania na usługi medyczne. Jest w dalszym ciągu zbyt długi. "W 2012 r. nie nastąpiła poprawa w dostępie do świadczeń zdrowotnych w porównaniu do roku poprzedniego" - stwierdziła NIK.

comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH