I stało się. Po tygodniach dywagacji na temat tego, czym ma być program

Tuż po tym, jak Rada Ministrów przyjęła uchwałę legislującą program, premier Donald Tusk oświadczył, że ten projekt, choć będzie realizowany w czasie kryzysu, ma rządowy priorytet.

– Nie zabraknie pieniędzy na ratowanie polskich szpitali – przekonywał premier, we wtorek 17 lutego, kilkuset samorządowców po raz kolejny zapewniając, że celem tego programu jest zapobieżenie „dzikiej prywatyzacji i likwidacji szpitali”. – Kiedy minister Ewa Kopacz przystępowała do tworzenia tego programu, zdawała sobie sprawę, że nie jest łatwy, wymaga współpracy z samorządami i wysiłku ze strony rządu. Zmiany wymagać będą odwagi i determinacji od wszystkich zaangażowanych w ten proces.

Starczy pieniędzy
Program realizowany będzie  latach 2009-2011. Nim machina zostanie wprawiona w ruch, program zostanie poddany społecznej konsultacji. Po sześćdziesięciu dniach wejdzie w życie.

Co miał na myśli premier mówiąc, że nie zabraknie pieniędzy na wdrażanie planu B? To, że:

– W tym zakresie, w jakim umówimy się z samorządami, środków nie zabraknie, niezbędne środki dla wdrożenia tego projektu, dla uratowania polskich szpitali znajdą się niezależnie od tego, gdzie będzie trzeba te środki znaleźć.

Minister zdrowia ma świadomość, że restrukturyzacja części polskiego szpitalnictwa nie będzie procesem łatwym. Przyznała, że przekształcanie ZOZ-ów w podmioty prawa handlowego z pomocą planu B będzie znacznie trudniejsze od zmian, które dokonywałby się, gdyby można je było przeprowadzać na mocy ustawy.

– Jeśli tylko obejmie 30 proc. placówek, to zobowiązania, które w tej chwili rosną od nowa, lawinowo, zmniejszą się o około 3 mld zł we wszystkich placówkach ochrony zdrowia – zapewniała Ewa Kopacz informując, że aktualnie udział w programie zadeklarowało już 57 szpitali.

W porozumieniu z ministrem finansów
W budżecie są zarezerwowano pieniądze na pomoc dla przekształcających się placówek, bo – jak powiedziała minister Kopacz program nie byłby wprowadzany „bez akceptacji ministra finansów”. Ministerstwo Zdrowia uzgodniło zatem z Ministerstwem Finansów, że na ten cel zaplanowano   dla wszystkich szpitali 2,7 mld zł , ponieważ w myśl ustawy, którą zawetował prezydent, przekształcenie byłoby obligatoryjne. Natomiast przystąpienie do programu ratowania szpitali jest dobrowolne. Zaznaczyła, że pomoc nie jest adresowana bezpośrednio do szpitali, ale do samorządów będących ich organami założycielskimi.

comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH