Strajk, to kolejny etap sporu między załogą a nowym dyrektorem Szpitala dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Rybniku. Pracownicy zarzucają mu, że nie realizuje porozumienia płacowego, zawartego w 2007 r. przez poprzedniego dyrektora oraz niewłaściwie zarządza szpitalem, narażając placówkę na straty.
Główny postulat strajkujących to obecnie: odwołanie dyrektora i realizacja porozumienia płacowego z 2007 r.
Jak twierdzi Ireneusz Pawuła, przewodniczący szpitalnej organizacji Ogólnopolskiego Związku Pielęgniarek i Położnych, na oddziałach będzie zapewniona minimalna obsada pielęgniarska, taka jak w niedzielę i święta. Jeśli nie dojdzie do porozumienia, wkrótce konieczna może być jednak ewakuacja ponad 900 pacjentów. Pawuła podkreślił, że protestujący postępują zgodnie z ustawą o rozwiązywaniu sporów zbiorowych i strajk jest legalny. Organizują go wspólnie z Ogólnopolskim Związkiem Zawodowym Pielęgniarek i Położnych Solidarność oraz Związkiem Zawodowym Kontra.
Dyrektor szpitala Andrzej Krawczyk podczas dwugodzinnego strajku ostrzegawczego w połowie maja twierdził, że szpital realizuje porozumienie płacowe zawarte w 2007 r. w miarę swoich możliwości finansowych. Placówka jest zadłużona na 14 mln zł, a spełnienie żądań związkowców kosztowałoby placówkę 8 mln zł tylko w tym roku.
Szpital ma 1070 łóżek i zatrudnia 770 pracowników. Porozumienia z dyrekcją zawarły związki zawodowe lekarzy, psychologów oraz pracowników ochrony zdrowia.
Czytaj więcej: strajk bezterminowy | Andrzej Krawczyk | Szpital w Rybniku | Ireneusz Pawuła
Białystok: finał akcji na rzecz hospicjum