Diabetolodzy z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi uruchamiają centralna bazę danych o pacjentach z cukrzycą, która pozwoli wykryć nietypowe odmiany tej choroby, da szansę na skuteczne jej leczenie i przyczyni się do obniżenia kosztów terapii diabetologicznych.

Aby dotrzeć do wszystkich chorych, łódzcy diabetolodzy sięgnęli po pomysł sprawdzony przez Anglików, Finów i Niemców i stworzyli komputerową bazę danych ze wszystkimi dziećmi chorymi na cukrzycę. Do pomysłu przekonali Ministerstwo Zdrowia, które wyłożyło 230 tys. zł. Kupili komputery, przygotowali programy i uruchamiają Narodowy Rejestr Cukrzycy Wieku Rozwojowego.

Prof. Wojciech Młynarski z Kliniki Chorób Dzieci Uniwersytetu Medycznego w Łodzi twierdzi, że w każdej diabetologicznej poradni leczącej dzieci będzie komputer podłączony do bazy danych. Lekarze podczas wizyty będą wpisywać wszystkie informacje o pacjencie. Program zaś będzie wyłapywał nietypowe przypadki. W Wielkiej Brytanii w ciągu kilku miesięcy wykryto kilkaset uwarunkowanych genetycznie cukrzyc. Polscy specjaliści liczą na rozpoznanie nietypowych cukrzyc nawet u 10 tys. osób.

Diabetolodzy uważają, że dzięki centralnej bazie lekarze i NFZ dostaną dokładne dane epidemiologiczne oraz informacje o stosowanych terapiach i rzeczywistych kosztach leczenia. Dane te pozwolą na ocenę efektywności stosowanych leków. Powinno to ułatwić urzędnikom z NFZ podpisywanie kontraktów ze szpitalami i przychodniami.

Rejestr bowiem powinien wymusić na poradniach w całym kraju leczenie zgodnie z najnowszymi standardami. Lekarze dostaną narzędzie, które pozwoli precyzyjnie określić, czy dzieci właściwie się rozwijają i jaka terapia jest najskuteczniejsza. Program komputerowy będzie przypominał lekarzom, że warto zrobić badania, które pozwalają wykryć powikłania cukrzycy. Pokaże również, jak wypadają poszczególne przychodnie. Jeśli jakiś ośrodek będzie miał dużo powikłań, dostanie sygnał, że warto przeszkolić lekarzy.

Baza powinna w ostatecznym rozrachunku przynieść konkretne oszczędności, które można poczynić na leczeniu chorych na cukrzycę. Pacjenci bowiem z cukrzyca noworodkową (PCN) i większością odmian MODY Maturity Onset Diabetes of the Young - cukrzyca wieku dorosłego u ludzi młodych) mogą spokojnie odstawić insulinę i zastąpić ją tabletkami sulfonylomocznika, którymi leczy się cukrzycę typu 2. Ta zmiana okazuje się rewolucją w życiu chorych, bo nie dość, że nie trzeba się kilka razy dziennie kłuć, to jeszcze efekty leczenia są nieporównanie lepsze. Często nawet tabletki są niepotrzebne.

Cukrzyca uwarunkowana genetycznie nierzadko jest brana za insulinozależną odmianę choroby. Chorzy latami biorą więc insulinę, choć wcale nie muszą. Żeby wykryć mutacje i leczyć pacjentów inaczej, potrzebne są testy genetyczne. Badanie kosztuje jednak ok. 3 tys. zł.

Szacuje się, że cukrzycę uwarunkowaną genetycznie może mieć nawet 5 proc. diabetyków. To by znaczyło, że w Polsce może na nią chorować ponad 100 tys. ludzi. W uniwersyteckich klinikach Łodzi i Krakowa zbadano nietypowo chorujące na cukrzycę dzieci i wykryto blisko 200 przypadków cukrzyc uwarunkowanych genetycznie.  

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH