Rozłam w Porozumieniu Zielonogórskim: Wielkopolskie PZ ogłasza autonomię

Wielkopolskie Porozumienie Zielonogórskie zrezygnowało z członkostwa w Federacji Porozumienie Zielonogórskie i ogłasza bezwarunkową autonomię - poinformowało portal rynekzdrowia.pl WPZ.

Największy ze związków Federacji PZ, Związek Wielkopolskie Porozumienie Zielonogórskie, reprezentujący lekarzy podstawowej oraz ambulatoryjnej opieki zdrowotnej w Wielkopolsce, poinformował, że 6 marca 2011 roku, podczas nadzwyczajnego walnego zgromadzenia delegatów, zdecydowaną większością głosów podjął decyzję o rezygnacji z przynależności do Federacji Porozumienie Zielonogórskie.

W zgromadzeniu uczestniczyło 72 proc. uprawnionych do głosowania. W jawnym głosowaniu 47 delegatów było za, 2 przeciw, 1 wstrzymała się.

- Wyjście z Federacji PZ było nieuchronne. Polityka, jaką prowadzą obecne władze Federacji PZ, dalece odbiega od strategii PZ, którą współtworzyła Wielkopolska. Zaangażowanie Wielkopolskiego Związku PZ w sprawy członkowskie zawsze było bezwarunkowe i dla wspólnego dobra lekarzy i pacjentów. Obecnie, jedynymi zadaniami Federacji PZ są dewaluacja wypracowanej pozycji oraz budowanie fatalnego obrazu medialnego - pisze WPZ w komunikacie.

Dodaje, że nie ma przyzwolenia związku na takie reprezentowanie osób, które powierzyły swoje bezpieczeństwo i bezpieczeństwo swoich praktyk.

- Chcemy w dalszym ciągu pracować, tak jak to robiliśmy zawsze, dla naszych pacjentów oraz koleżanek i kolegów lekarzy. Wiemy jak tworzyć nowoczesną i sprawną organizację i zamierzamy to wdrażać. Do decyzji o autonomii przygotowywaliśmy się od końca 2010 roku widząc, w jakim kierunku zmierza Porozumienie Zielonogórskie. Wydarzenia ostatnich trzech miesięcy utwierdziły nas tylko w słuszności podjętej decyzji. Nie jest nam już po drodze - informuje Bożena Janicka, prezes WPZ.

WPZ podaje, że Porozumienie Zielonogórskie zerwało wszelkie partnerskie relacje z resortem zdrowia i NFZ a miejsce merytorycznych negocjacji zajęło zastraszanie. 

- Konsekwencją takiej polityki władz Federacji są retorsje ze strony resortu zdrowia - pojawiają się coraz częściej medialne ataki, a ze strony NFZ złośliwe kontrole i kary, przed którymi Federacja nie umie się bronić i nie broni swoich członków. Federacja, która w swoich działaniach miała kierować się "Strategią dla POZ opartą na praktykach lekarzy rodzinnych" i realizować zawarte w niej cele - de facto przestała istnieć - pisze prezes WPZ.

Jej zdaniem najważniejszym zadaniem federacji było dotąd skuteczne rozwiązywanie problemów, jakie występowały w poszczególnych województwach w myśl zasady: "jeden za wszystkich, wszyscy za jednego". - Zasada ta już nie istnieje, a każdy region pozostawiony został sam sobie i ma rozwiązywać swoje problemy we własnym zakresie. Po co więc nadal pozostawać członkiem takiej federacji - dodaje dr Janicka.

Uważa, że po odejściu Wielkopolskiego Porozumienia Zielonogórskiego, Federacja PZ traci prawo do przypisywania sobie reprezentacji świadczeniodawców podstawowej opieki zdrowotnej w skali kraju.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH