Rezydenci: bez szans na poprawę sytuacji lekarzy Przed 2019 rokiem lekarze rezydenci nie mają szans na podwyżki? Fot. PTWP (zdj. ilustracyjne)

Damian Patecki, przewodniczący Porozumienia Rezydentów Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy nie ukrywa, że zdesperowany rozważa wyjazd z kraju, bo nie chce czekać kilka lat na podwyżkę pensji.

Jak wyjaśnia, zdał sobie sprawę z tego, że jedynym ewentualnym wyborem dla lekarza zapewniającym "normalne życie" jest emigracja. - Podjąłem więc kroki w tym kierunku, ucząc się kolejnego języka. Alternatywą jest praca za wynagrodzenie, znacznie poniżej pensji minimalnej, lub też praca po 300 godzin w miesiącu kosztem życia rodzinnego - mówi przewodniczący PR OZZL.

- Jeden z wiceministrów zdrowia nieoficjalnie nas poinformował, że przed 2019 rokiem lekarze rezydenci nie mają szans na podwyżki - tłumaczy swoje rozżalenie.

Szef Porozumienia Rezydentów Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy w imieniu młodych lekarzy wysłał cztery listy do: premier Szydło, wicepremiera Morawieckiego, ministra zdrowia i szefa PiS. Pyta w nich o sytuację rezydentów i wyborcze obietnice, skoro lekarze rezydenci przed 2019 rokiem nie mają szans na podwyżki.

"Czy uposażenia wynoszące 2000 złotych brutto dla lekarza po studiach i 3170 złotych brutto dla lekarza w trakcie specjalizacji można uznać za odpowiednie? "- pyta Patecki w liście do premier Beaty Szydło.

Natomiast w liście do ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła przewodniczący PR OZZL  przypomina, że jeszcze w 2006 roku minister postulował wynagrodzenie dla lekarzy w trakcie specjalizacji w wysokości dwóch średnich krajowych.

"W 2009 roku lekarz rezydent zarabiał 100 proc. średniej krajowej. W roku 2017 będzie zarabiać już tylko 70 proc. średniej krajowej. Czy zamierza Pan Minister zmienić ten stan rzeczy? Podczas rozmów z nami mówił Pan Minister o potrzebie systemowego uregulowania wynagrodzeń w ochronie zdrowia. Czy Ministerstwo Zdrowia odstąpiło od tego projektu?" - dopytuje w liście młody lekarz.

Wicepremiera Mariusza Morawieckiego szef PROZZL pyta: "Czy pensje lekarzy po studiach w wysokości płacy minimalnej (2007 złotych brutto) i dla lekarzy w trakcie specjalizacji wynoszące 3170 złotych brutto są elementem Planu Morawieckiego? Czy w ten sposób możemy budować silną i innowacyjną gospodarkę opartą o wysoko wykwalifikowany kapitał ludzki?".

Szefowi PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu Patecki przypomina deklaracje z 2013 roku w Turku, gdy podczas spotkania z wyborcami mówił o potrzebie należytego wynagradzania lekarzy.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH